<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>WideoHistoria.pl</title>
	<atom:link href="http://www.wideohistoria.pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.wideohistoria.pl</link>
	<description>WideoHistoria.pl</description>
	<lastBuildDate>Sun, 19 Feb 2012 19:50:13 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.1</generator>
		<item>
		<title>Sabaton &#8211; &#8222;Aces in Exile&#8221;</title>
		<link>http://www.wideohistoria.pl/2076/</link>
		<comments>http://www.wideohistoria.pl/2076/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 09 Nov 2011 17:30:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>historia</dc:creator>
				<category><![CDATA[Filmy]]></category>
		<category><![CDATA[Strona Główna]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wideohistoria.pl/?p=2076</guid>
		<description><![CDATA[&#160; &#160; Znana amerykańska dziennikarka, Dorothy Thompson przebywająca w 1940 roku w Anglii, zakończyła swój reportaż z pobytu na angielskich i polskich stacjach lotniczych słowami: &#8222;Polacy są samą odwagą. Są straszni&#8221;. Nie było w tych słowach ani krzty przesady. &#160; &#160; Uwaga: film jest w wersji reżyserskiej i przeznaczony jest wyłącznie do celów edukacyjnych. &#160; [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;">Znana amerykańska dziennikarka, Dorothy Thompson przebywająca w 1940 roku w Anglii, zakończyła swój reportaż z pobytu na angielskich i polskich stacjach lotniczych słowami: &#8222;Polacy są samą odwagą. Są straszni&#8221;. Nie było w tych słowach ani krzty przesady.</p>
<blockquote><p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: center;"><iframe width="441" height="331" src="http://www.youtube.com/embed/YqfZFv9fZQc" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p style="text-align: center;">&nbsp;</p>
<p style="text-align: center;"><strong><span style="color: #cc0000;">Uwaga: film jest w wersji reżyserskiej i przeznaczony jest wyłącznie do celów edukacyjnych.</span></strong></p>
<p>&nbsp;</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Polscy piloci Dywizjonów 302 i 303 oraz walczący w dywizjonach angielskich byli w czasie bitwy o Anglię i zaraz po niej prawdziwymi bożyszczami kraju nad Tamizą. Imponowali wszystkim znakomitym opanowaniem pilotażu i walki powietrznej, niezwykłą brawurą oraz odwagą, a przede wszystkim największa liczbą zestrzelonych niemieckich samolotów.</p>
<p style="text-align: justify;">Wyczyny i osiągnięcia polskich pilotów myśliwskich w bitwie o Anglię, a potem polskich pilotów bombowych w wojnie powietrznej nad Europą Zachodnią i Niemcami, to była największa od czasów napoleońskich promocja Polski i Polskich Sił Zbrojnych na świecie.</p>
<p style="text-align: justify;">W końcowej fazie bitwy o Anglię, co piąty aliancki pilot myśliwski był Polakiem. To w dużej mierze dzięki nim niemiecka Luftwaffe poniosła pierwszą klęskę i prysł mit niezwyciężonej armii niemieckiej, a stało się to w momencie, kiedy Niemcy mieli jeszcze realną przewagę liczebną nad obroną niż przy rozpoczęciu bitwy.</p>
<p style="text-align: justify;">Osiągnięcia i wyczyny polskich pilotów Dywizjonu 303 stały się historycznym mitem, legendą, która nieustannie do nas wraca i niezmiennie zadziwia nas i wzrusza. Szwedzki zespół heavy metalowy Sabaton, który w swoich utworach wyśpiewuje historie o bohaterstwie i odwadze,wierności i wielkości, nie mógł nie trafić na legendarnych bohaterów bitwy o Anglię. To właśnie polskim pilotom Dywizjonu 303 poświecił utwór &#8222;Aces in Exile&#8221; na swojej ostatniej płycie &#8222;Coat of Arms&#8221;. Polakom przede wszystkim, ale także ich bohaterskim czechosłowackim sojusznikom, pilotom Dywizjonu 310 oraz Kanadyjczykom z bohaterskiego Dywizjonu 401.</p>
<p style="text-align: justify;">Skorzystaliśmy z okazji i zrobiliśmy teledysk do utworu Szwedów. Stworzyliśmy naszą własną polską narrację filmową o wydarzeniach bitwy o Anglię wykorzystując przede wszystkim materiały ze starych polskich filmów dokumentalnych. Nie chcieliśmy opowiadać żadnej fabuły, ale przy użyciu ciekawych zdjęć i fragmentów filmowych przybliżyć i pokazać czym w istocie była ta bitwa nazywana potocznie po angielsku &#8222;Battle of Britain&#8221;. Chcieliśmy pokazać, że była to nieprawdopodobnie brutalna, intensywna i  krwawa batalia, w której jak powiedział jeden z najwyższych angielskich dowódców wygrali &#8222;lepsi piloci, na lepszych maszynach&#8221;. I twardsi. I byli nimi także, a może przede wszystkim polscy piloci z Dywizjonu 303. Tacy znani jak Urbanowicz czy Zumbach albo zapomniani jak Henneberg, Ferić, Krasnodębski, Paszkiewicz, Szaposznikow, czy też polski Czech, Frantiśek oraz polski Kanadyjczyk Kent (Kentowski).</p>
<p style="text-align: justify;">Mamy nadzieję, że może także dzięki naszemu wysiłkowi Ci, którzy byli &#8222;samą odwagą&#8221;, &#8222;najlepszymi z najlepszych&#8221;, naszymi rodakami imponującymi całemu wolnemu światu, zamieszkają na zawsze w naszej powszechnej, polskiej świadomości.</p>
<p>Bogusław Szostkiewicz<br />
Jarosław Cieślik</p>
<p>współpraca</p>
<p>Sławomir Górski Wrocław</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wideohistoria.pl/2076/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Żołnierze Wyklęci. Jerzy Woźniak. Część 3. Przywrócić Prawdę</title>
		<link>http://www.wideohistoria.pl/2043/</link>
		<comments>http://www.wideohistoria.pl/2043/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 10 Jun 2011 16:49:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[Filmy]]></category>
		<category><![CDATA[Strona Główna]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wideohistoria.pl/?p=2043</guid>
		<description><![CDATA[&#160; Jest rok 1956, 33-letni Jerzy Woźniak zostaje ułaskawiony i unika wykonania wyroku kary śmierci i po 11 latach wraca do domu. Nie widział się z rodzicami długie 9 lat spędzonych w więzieniu. Próbując odnaleźć się w peerelowskiej rzeczywistości stawie pytanie: &#8222;co dalej?&#8221;. Bierze ślub z narzeczoną, która czekała na niego 11 lat; zaczyna studia [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;">Jest rok 1956, 33-letni Jerzy Woźniak zostaje ułaskawiony i unika wykonania wyroku kary śmierci i po 11 latach wraca do domu. Nie widział się z rodzicami długie 9 lat spędzonych w więzieniu. Próbując odnaleźć się w peerelowskiej rzeczywistości stawie pytanie: &#8222;co dalej?&#8221;. Bierze ślub z narzeczoną, która czekała na niego 11 lat; zaczyna studia na wrocławskiej Akademii Medycznej, a po zajęciach podejmuje się ciężkiej pracy fizycznej. W końcu spełnia marzenia i zostaje lekarzem.</p>
<p style="text-align: justify;">Rok 1989 przynosi wolną Polskę, Joanna Szczepkowska nie kryjąc radości i wzruszenia mówi: &#8222;Proszę państwa, 4 czerwca 1989 roku skończył się w Polsce komunizm&#8221;. Tymczasem komunistyczni sędziowie, więzienni oprawcy i fałszywi kombatanci beztrosko chodzą po ulicach Polski pobierając niezwykle wysokie emerytury. W 1999 roku Jerzy Woźniak odbiera niespodziewany telefon od premiera Jerzego Buzka&#8230;</p>
<p style="text-align: justify;">Zapraszamy na trzeci, ostatni odcinek filmu &#8222;Żołnierze Wyklęci. Jerzy Woźniak&#8221; zatytułowany &#8222;Przywrócić prawdę&#8221;. Film jest w wersji reżyserskiej i przeznaczony jest wyłącznie do celów edukacyjnych.</p>
<p style="text-align: justify;">(scenariusz i reż. Sławomir Górski, Wrocław 2010)</p>
<blockquote><p>
<iframe src="http://player.vimeo.com/video/25433563?color=ffffff" width="556" height="323" frameborder="0" webkitAllowFullScreen mozallowfullscreen allowFullScreen></iframe></p>
<p style="text-align: center;"><strong><span style="color: #cc0000;">Uwaga: film jest w wersji reżyserskiej i przeznaczony jest wyłącznie do celów edukacyjnych.</span></strong></p>
<p>&nbsp;</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">&nbsp;</p>
<div class='et-box et-shadow'>
					<div class='et-box-content'>Konsultacja naukowa: <strong>Tomasz Balbus, Krzysztof Szwagrzyk, Leszek Żebrowski</strong>; zdjęcia: <strong>Piotr Niemcewicz, Piotr Sędzikowski</strong>; <strong>muzyka: Konstancja Kochaniec,</strong> montaż: <strong>Jacek Kaźmierczak</strong>; muzyka: <strong>Konstancja Kochaniec</strong>; scenariusz i reżyseria: <strong>Sławomir S. Górski</strong></div></div>
<h5 style="text-align: center;">Na zlecenie Instytutu Pamięci narodowej Oddział we Wrocławiu</h5>
<p style="text-align: center;">Zapraszamy do śledzenia portalu <a href="http://www.wideohistoria.nowyekran.pl/" target="_blank">NowyEkran.pl</a> oraz <a href="http://www.WideoHistoria.pl/" target="_blank">WideoHistoria.pl</a></p>
<div id="_mcePaste" class="mcePaste" style="overflow: hidden; position: absolute; left: -10000px; top: 509px; width: 1px; height: 1px;">
<p>konsultacja naukowa<br />
Tomasz Balbus<br />
Krzysztof Szwagrzyk<br />
Leszek Żebrowski</p>
<p>zdjęcia<br />
Piotr Niemcewicz<br />
Piotr Sędzikowski</p>
<p>montaż<br />
Jacek Kaźmierczak</p>
<p>muzka<br />
Konstancja Kochaniec</p>
<p>scenariusz i reżyseria<br />
Sławomir S. Górski<br />
Wrocław</p>
<p>na zlecenie<br />
Instytutu Pamięci narodowej<br />
oddział we Wrocławiu</p>
</div>
<div class='et-learn-more clearfix'>
					<h3 class='heading-more'><span>Zobacz Podobne Materiały</span></h3>
					<div class='learn-more-content'><ul>
<li><a href="http://www.wideohistoria.pl/1887/" target="_self"><em>Żołnierze Wyklęci. Jerzy Woźniak. Część 1. Przeklęty Czas</em></a></li>
<li><a href="http://www.wideohistoria.pl/2027/" target="_self"><em>Żołnierze Wyklęci. Jerzy Woźniak. Część 2. Palec Boży</em></a></li>
<li><a href="http://www.wideohistoria.pl/1758/" target="_self"><em>Tomasz Balbus &#8211; &#8222;Jacek&#8221;</em></a> &#8211; część 1. publikacji</li>
<li><a href="http://www.wideohistoria.pl/1806/" target="_self"><em>Tomasz Balbus &#8211; &#8222;Jacek&#8221;</em></a> &#8211; część 2. publikacji</li>
<li><a href="http://www.wideohistoria.pl/1833/" target="_self"><em>Tomasz Balbus &#8211; &#8222;Jacek&#8221;</em></a> &#8211; część 3. publikacji</li>
<li><a href="http://www.wideohistoria.pl/1858/" target="_self"><em>Tomasz Balbus &#8211; &#8222;Jacek&#8221;</em></a> &#8211; część 4. publikacji</li>
<li><a href="http://www.wideohistoria.pl/1556/" target="_self"><em>Żołnierze Wyklęci. Jerzy Woźniak.</em></a> &#8211; zwiastuny wszystkich odcinków filmu</li>
</ul></div>
				</div>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wideohistoria.pl/2043/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Żołnierze Wyklęci. Jerzy Woźniak. Część 2. Palec Boży</title>
		<link>http://www.wideohistoria.pl/2027/</link>
		<comments>http://www.wideohistoria.pl/2027/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 10 May 2011 20:14:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[Filmy]]></category>
		<category><![CDATA[Strona Główna]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wideohistoria.pl/?p=2027</guid>
		<description><![CDATA[&#160; Zapraszamy do obejrzenia drugiej części filmu &#8222;Żołnierzy Wyklętych&#8221; opowiadającego historię Jerzego Woźniaka ps. &#8222;Jacek&#8221;, żołnierza AK, uczestnika akcji &#8222;Burza&#8221;, emisariusza delegatury Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość, lekarza, skazanego na śmierć więźnia politycznego Peerelu. Jerzy Woźniak został odznaczony Krzyżem Walecznych, Srebrnym Krzyżem Zasługi z Mieczami (1948), Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski (2003). Mieszka we Wrocławiu. W [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;">Zapraszamy do obejrzenia drugiej części filmu &#8222;Żołnierzy Wyklętych&#8221; opowiadającego historię Jerzego Woźniaka ps. &#8222;Jacek&#8221;, żołnierza AK, uczestnika akcji &#8222;Burza&#8221;, emisariusza delegatury Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość, lekarza, skazanego na śmierć więźnia politycznego Peerelu. Jerzy Woźniak został odznaczony Krzyżem Walecznych, Srebrnym Krzyżem Zasługi z Mieczami (1948), Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski (2003). Mieszka we Wrocławiu.</p>
<p style="text-align: justify;">W drugiej odsłonie usłyszymy relację „Jacka” o tym jak został zdekonspirowany, umieszczony w Peerelowskim więzieniu, bity i torturowany przez ubeckich siepaczy, a następnie skazany na śmierć przed którą został cudem ocalony&#8230;</p>
<blockquote><p>
<iframe src="http://player.vimeo.com/video/24991432?color=ffffff" width="556" height="323" frameborder="0" webkitAllowFullScreen mozallowfullscreen allowFullScreen></iframe></p>
<p style="text-align: center;"><strong><span style="color: #cc0000;">Uwaga: film jest w wersji reżyserskiej i przeznaczony jest wyłącznie do celów edukacyjnych.</span></strong></p>
<p>&nbsp;</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">&nbsp;</p>
<div class='et-box et-shadow'>
					<div class='et-box-content'>Konsultacja naukowa: <strong>Tomasz Balbus, Krzysztof Szwagrzyk, Leszek Żebrowski</strong>; zdjęcia: <strong>Piotr Niemcewicz, Piotr Sędzikowski</strong>; muzyka: <strong>Konstancja Kochaniec</strong>, montaż: <strong>Jacek Kaźmierczak</strong>; muzyka: <strong>Konstancja Kochaniec</strong>; scenariusz i reżyseria: <strong>Sławomir S. Górski</strong></div></div>
<h5 style="text-align: center;">Na zlecenie Instytutu Pamięci narodowej oddział we Wrocławiu</h5>
<p style="text-align: center;">Zapraszamy do śledzenia portalu <a href="http://www.wideohistoria.nowyekran.pl/" target="_blank">NowyEkran.pl</a> oraz <a href="http://www.WideoHistoria.pl/" target="_blank">WideoHistoria.pl</a></p>
<div id="_mcePaste" class="mcePaste" style="overflow: hidden; position: absolute; left: -10000px; top: 509px; width: 1px; height: 1px;">
<p>konsultacja naukowa<br />
Tomasz Balbus<br />
Krzysztof Szwagrzyk<br />
Leszek Żebrowski</p>
<p>zdjęcia<br />
Piotr Niemcewicz<br />
Piotr Sędzikowski</p>
<p>montaż<br />
Jacek Kaźmierczak</p>
<p>muzka<br />
Konstancja Kochaniec</p>
<p>scenariusz i reżyseria<br />
Sławomir S. Górski<br />
Wrocław</p>
<p>na zlecenie<br />
Instytutu Pamięci narodowej<br />
Oddział we Wrocławiu</p>
</div>
<div class='et-learn-more clearfix'>
					<h3 class='heading-more'><span>Zobacz Podobne Materiały</span></h3>
					<div class='learn-more-content'><ul>
<li><a href="http://www.wideohistoria.pl/1887/" target="_self"><em>Żołnierze Wyklęci. Jerzy Woźniak. Część 1. Przeklęty Czas</em></a></li>
<li><a href="http://www.wideohistoria.pl/1758/" target="_self"><em>Tomasz Balbus &#8211; &#8222;Jacek&#8221;</em></a> &#8211; część 1. publikacji</li>
<li><a href="http://www.wideohistoria.pl/1806/" target="_self"><em>Tomasz Balbus &#8211; &#8222;Jacek&#8221;</em></a> &#8211; część 2. publikacji</li>
<li><a href="http://www.wideohistoria.pl/1833/" target="_self"><em>Tomasz Balbus &#8211; &#8222;Jacek&#8221;</em></a> &#8211; część 3. publikacji</li>
<li><a href="http://www.wideohistoria.pl/1858/" target="_self"><em>Tomasz Balbus &#8211; &#8222;Jacek&#8221;</em></a> &#8211; część 4. publikacji</li>
<li><a href="http://www.wideohistoria.pl/1556/" target="_self"><em>Żołnierze Wyklęci. Jerzy Woźniak.</em></a> &#8211; zwiastuny wszystkich odcinków filmu</li>
</ul></div>
				</div>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wideohistoria.pl/2027/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zofia Helwing</title>
		<link>http://www.wideohistoria.pl/1981/</link>
		<comments>http://www.wideohistoria.pl/1981/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 04 May 2011 19:33:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[Filmy]]></category>
		<category><![CDATA[Strona Główna]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wideohistoria.pl/?p=1981</guid>
		<description><![CDATA[Zofia Helwing, pochodzi z rodziny o tradycjach wojskowych. Pani Zofia przyjechała do Wrocławia z polskich kresów, tam się urodziła i spędziła pierwsze lata dzieciństwa. W okresie wojny została zesłana na Sybir. Przeszła szlak syberyjski. Przeżyła, w przeciwieństwie do tysięcy pochowanych w ziemi bez krzyża. Pani Zofia w kilku krótkich odsłonach dokumentalnych opowiada o doświadczeniach przywiezionych [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fwww.wideohistoria.pl%2F1981%2F&amp;send=true&amp;layout=standard&amp;width=450&amp;show_faces=false&amp;action=recommend&amp;colorscheme=light&amp;font&amp;height=35" scrolling="no" frameborder="0" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:35px;" allowTransparency="true"></iframe></p>
<p style="text-align: justify;">Zofia Helwing, pochodzi z rodziny o tradycjach wojskowych. Pani Zofia przyjechała do Wrocławia z polskich kresów, tam się urodziła i spędziła pierwsze lata dzieciństwa. W okresie wojny została zesłana na Sybir. Przeszła szlak syberyjski. Przeżyła, w przeciwieństwie do tysięcy pochowanych w ziemi bez krzyża.<br />
Pani Zofia w kilku krótkich odsłonach dokumentalnych opowiada o doświadczeniach przywiezionych z tułaczki po sowieckiej Rosji. Są to niezwykłe opowieści, utkane z emocji i niezwykłych doświadczeń.</p>

			<div class='et-tabs-container' id='et-tabs-container594'>
				<ul class='et-tabs-control'>
			<li><a href='#'>
			Cz. 1
		</a></li>

		<li><a href='#'>
			Cz. 2
		</a></li>

		<li><a href='#'>
			Cz. 3
		</a></li>

		<li><a href='#'>
			Cz. 4
		</a></li>

		<li><a href='#'>
			Cz. 5
		</a></li>

		<li><a href='#'>
			Cz. 6
		</a></li>

		<li><a href='#'>
			Cz. 7
		</a></li>

		<li><a href='#'>
			Cz. 8
		</a></li>

		<li><a href='#'>
			Cz. 9
		</a></li>

		<li><a href='#'>
			Cz. 10
		</a></li>
		</ul> <!-- .et-tabs-control -->

		<div class='et-tabs-content'>
			<div class='et_slidecontent'>
			<p style="text-align: center;"><strong><span style="color: #cc0000;">Co mi dała Rosja?</span></strong></p>
<p><object width="556" height="417"><param name="allowfullscreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="movie" value="http://vimeo.com/moogaloop.swf?clip_id=22834919&amp;server=vimeo.com&amp;show_title=0&amp;show_byline=0&amp;show_portrait=0&amp;color=CC0000&amp;fullscreen=1&amp;autoplay=0&amp;loop=0" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="556" height="417" src="http://vimeo.com/moogaloop.swf?clip_id=22834919&amp;server=vimeo.com&amp;show_title=0&amp;show_byline=0&amp;show_portrait=0&amp;color=CC0000&amp;fullscreen=1&amp;autoplay=0&amp;loop=0" allowfullscreen="true" allowscriptaccess="always"></embed></object>
		</div>

		<div class='et_slidecontent'>
			<p style="text-align: center;"><strong><span style="color: #cc0000;">Czym jest Polskość?</span></strong></p>
<p><object width="556" height="417"><param name="allowfullscreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="movie" value="http://vimeo.com/moogaloop.swf?clip_id=22834928&amp;server=vimeo.com&amp;show_title=0&amp;show_byline=0&amp;show_portrait=0&amp;color=CC0000&amp;fullscreen=1&amp;autoplay=0&amp;loop=0" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="556" height="417" src="http://vimeo.com/moogaloop.swf?clip_id=22834928&amp;server=vimeo.com&amp;show_title=0&amp;show_byline=0&amp;show_portrait=0&amp;color=CC0000&amp;fullscreen=1&amp;autoplay=0&amp;loop=0" allowfullscreen="true" allowscriptaccess="always"></embed></object>
		</div>

		<div class='et_slidecontent'>
			<p style="text-align: center;"><strong><span style="color: #cc0000;">Tradycje rodzinne</span></strong></p>
<p><object width="556" height="417"><param name="allowfullscreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="movie" value="http://vimeo.com/moogaloop.swf?clip_id=22922469&amp;server=vimeo.com&amp;show_title=0&amp;show_byline=0&amp;show_portrait=0&amp;color=CC0000&amp;fullscreen=1&amp;autoplay=0&amp;loop=0" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="556" height="417" src="http://vimeo.com/moogaloop.swf?clip_id=22922469&amp;server=vimeo.com&amp;show_title=0&amp;show_byline=0&amp;show_portrait=0&amp;color=CC0000&amp;fullscreen=1&amp;autoplay=0&amp;loop=0" allowfullscreen="true" allowscriptaccess="always"></embed></object>
		</div>

		<div class='et_slidecontent'>
			<p style="text-align: center;"><strong><span style="color: #cc0000;">Przygotowanie do zsyłki. Wagony bydlęce.</span></strong></p>
<p><object width="556" height="417"><param name="allowfullscreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="movie" value="http://vimeo.com/moogaloop.swf?clip_id=22923473&amp;server=vimeo.com&amp;show_title=0&amp;show_byline=0&amp;show_portrait=0&amp;color=CC0000&amp;fullscreen=1&amp;autoplay=0&amp;loop=0" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="556" height="417" src="http://vimeo.com/moogaloop.swf?clip_id=22923473&amp;server=vimeo.com&amp;show_title=0&amp;show_byline=0&amp;show_portrait=0&amp;color=CC0000&amp;fullscreen=1&amp;autoplay=0&amp;loop=0" allowfullscreen="true" allowscriptaccess="always"></embed></object>
		</div>

		<div class='et_slidecontent'>
			<p style="text-align: center;"><strong><span style="color: #cc0000;">W wagonie urodziło się dziecko.</span></strong></p>
<p><object width="556" height="417"><param name="allowfullscreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="movie" value="http://vimeo.com/moogaloop.swf?clip_id=22935855&amp;server=vimeo.com&amp;show_title=0&amp;show_byline=0&amp;show_portrait=0&amp;color=CC0000&amp;fullscreen=1&amp;autoplay=0&amp;loop=0" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="556" height="417" src="http://vimeo.com/moogaloop.swf?clip_id=22935855&amp;server=vimeo.com&amp;show_title=0&amp;show_byline=0&amp;show_portrait=0&amp;color=CC0000&amp;fullscreen=1&amp;autoplay=0&amp;loop=0" allowfullscreen="true" allowscriptaccess="always"></embed></object>
		</div>

		<div class='et_slidecontent'>
			<p style="text-align: center;"><strong><span style="color: #cc0000;">Obóz pracy. Ratowanie duszy.</span></strong></p>
<p><object width="556" height="417"><param name="allowfullscreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="movie" value="http://vimeo.com/moogaloop.swf?clip_id=22968759&amp;server=vimeo.com&amp;show_title=0&amp;show_byline=0&amp;show_portrait=0&amp;color=CC0000&amp;fullscreen=1&amp;autoplay=0&amp;loop=0" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="556" height="417" src="http://vimeo.com/moogaloop.swf?clip_id=22968759&amp;server=vimeo.com&amp;show_title=0&amp;show_byline=0&amp;show_portrait=0&amp;color=CC0000&amp;fullscreen=1&amp;autoplay=0&amp;loop=0" allowfullscreen="true" allowscriptaccess="always"></embed></object>
		</div>

		<div class='et_slidecontent'>
			<p style="text-align: center;"><strong><span style="color: #cc0000;">Zniszczyć zaczyn Polskości.</span></strong></p>
<p><object width="556" height="417"><param name="allowfullscreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="movie" value="http://vimeo.com/moogaloop.swf?clip_id=22970312&amp;server=vimeo.com&amp;show_title=0&amp;show_byline=0&amp;show_portrait=0&amp;color=CC0000&amp;fullscreen=1&amp;autoplay=0&amp;loop=0" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="556" height="417" src="http://vimeo.com/moogaloop.swf?clip_id=22970312&amp;server=vimeo.com&amp;show_title=0&amp;show_byline=0&amp;show_portrait=0&amp;color=CC0000&amp;fullscreen=1&amp;autoplay=0&amp;loop=0" allowfullscreen="true" allowscriptaccess="always"></embed></object>
		</div>

		<div class='et_slidecontent'>
			<p style="text-align: center;"><strong><span style="color: #cc0000;">Golgota Wschodu &#8211; geneza.</span></strong></p>
<p><object width="556" height="417"><param name="allowfullscreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="movie" value="http://vimeo.com/moogaloop.swf?clip_id=23020799&amp;server=vimeo.com&amp;show_title=0&amp;show_byline=0&amp;show_portrait=0&amp;color=CC0000&amp;fullscreen=1&amp;autoplay=0&amp;loop=0" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="556" height="417" src="http://vimeo.com/moogaloop.swf?clip_id=23020799&amp;server=vimeo.com&amp;show_title=0&amp;show_byline=0&amp;show_portrait=0&amp;color=CC0000&amp;fullscreen=1&amp;autoplay=0&amp;loop=0" allowfullscreen="true" allowscriptaccess="always"></embed></object>
		</div>

		<div class='et_slidecontent'>
			<p style="text-align: center;"><strong><span style="color: #cc0000;">Walka trwa nadal&#8230;</span></strong></p>
<p><object width="556" height="417"><param name="allowfullscreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="movie" value="http://vimeo.com/moogaloop.swf?clip_id=23311151&amp;server=vimeo.com&amp;show_title=0&amp;show_byline=0&amp;show_portrait=0&amp;color=CC0000&amp;fullscreen=1&amp;autoplay=0&amp;loop=0" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="556" height="417" src="http://vimeo.com/moogaloop.swf?clip_id=23311151&amp;server=vimeo.com&amp;show_title=0&amp;show_byline=0&amp;show_portrait=0&amp;color=CC0000&amp;fullscreen=1&amp;autoplay=0&amp;loop=0" allowfullscreen="true" allowscriptaccess="always"></embed></object>
		</div>

		<div class='et_slidecontent'>
			<p style="text-align: center;"><strong><span style="color: #cc0000;">Moje nazwisko Zofia Helwing&#8230;</span></strong></p>
<p><object width="556" height="417"><param name="allowfullscreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="movie" value="http://vimeo.com/moogaloop.swf?clip_id=23063730&amp;server=vimeo.com&amp;show_title=0&amp;show_byline=0&amp;show_portrait=0&amp;color=CC0000&amp;fullscreen=1&amp;autoplay=0&amp;loop=0" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="556" height="417" src="http://vimeo.com/moogaloop.swf?clip_id=23063730&amp;server=vimeo.com&amp;show_title=0&amp;show_byline=0&amp;show_portrait=0&amp;color=CC0000&amp;fullscreen=1&amp;autoplay=0&amp;loop=0" allowfullscreen="true" allowscriptaccess="always"></embed></object>
		</div>
		</div>
			</div> <!-- .et-tabs-container -->
			<script type='text/javascript'>
				
					jQuery('#et-tabs-container594 .et-tabs-content').et_shortcodes_switcher({slidePadding: '20px 25px 8px', linksNav: '#et-tabs-container594 .et-tabs-control li a', findParent: true, fx: 'fade', auto: false, autoSpeed: '5000'});
				
			</script>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Krótki biogram (cyt. za tvp.pl):</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Zofia Helwing ur. w 1925 r. w Kowlu na Wołyniu. Córka legionisty, uczennica gimnazium i liceum im. Tomasza Zana w Mołodeznie (woj. wileńskie).<br />
W roku 1940 deportowana wraz z matką do obozu w Niuchmiżu (obwód archangielski). Amnestionowana i powtórnie deportowana &#8211; do Atbasaru (Kazachstan). Powróciła do Polski w lutym 1946.<br />
Obecnie jest prezesem honorowym oddziału wrocławskiego Związku Sybiraków i rzecznikiem prasowym.<br />
Pod pseudonimem Zofia Tarkocińska wydała swoje wspomnienia pt. &#8222;Ociosani&#8221;.</p>
<p style="text-align: justify;">&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wideohistoria.pl/1981/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Cykl dokumentalny o Zofii Helwing</title>
		<link>http://www.wideohistoria.pl/1945/</link>
		<comments>http://www.wideohistoria.pl/1945/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 30 Apr 2011 09:23:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wiadomości]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wideohistoria.pl/?p=1945</guid>
		<description><![CDATA[WideoHistoria zaprasza na nowy cykl dokumentalny o Zofii Helwing. Pani Zofia w kilku krótkich odsłonach dokumentalnych opowiada o doświadczeniach przywiezionych z tułaczki po sowieckiej Rosji. Są to niezwykłe opowieści, utkane z emocji i niezwykłych doświadczeń. Zofia Helwing ur. w 1925 r. w Kowlu na Wołyniu. Córka legionisty, uczennica gimnazjum i liceum im. Tomasza Zana w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">WideoHistoria zaprasza na nowy cykl dokumentalny o Zofii Helwing. Pani Zofia w kilku krótkich odsłonach dokumentalnych opowiada o   doświadczeniach przywiezionych z tułaczki po sowieckiej Rosji. Są to   niezwykłe opowieści, utkane z emocji i niezwykłych doświadczeń.</p>
<p style="text-align: justify;">Zofia Helwing ur. w 1925 r. w Kowlu na  Wołyniu. Córka legionisty, uczennica gimnazjum i liceum im. Tomasza Zana  w Mołodeznie (woj. wileńskie). W roku 1940 deportowana wraz z matką do  obozu w Niuchmiżu (obwód archangielski). Amnestionowana i powtórnie  deportowana – do Atbasaru (Kazachstan). Powróciła do Polski w lutym  1946. Obecnie jest prezesem honorowym oddziału wrocławskiego Związku  Sybiraków i rzecznikiem prasowym. Pod pseudonimem Zofia Tarkocińska  wydała swoje wspomnienia pt. „Ociosani”.</p>
<p style="text-align: left;"><a href="http://www.wideohistoria.pl/1981/">Przejdź do filmu!</a></p>
<p style="text-align: center;">&nbsp;</p>
<p style="text-align: center;">&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wideohistoria.pl/1945/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Żołnierze Wyklęci. Jerzy Woźniak. Część 1. Przeklęty Czas</title>
		<link>http://www.wideohistoria.pl/1887/</link>
		<comments>http://www.wideohistoria.pl/1887/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 10 Apr 2011 08:00:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[Filmy]]></category>
		<category><![CDATA[Strona Główna]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wideohistoria.pl/?p=1887</guid>
		<description><![CDATA[&#160; WideoHistoria.pl zaprasza do obejrzenia pierwszej części filmu &#8222;Żołnierzy Wyklętych&#8221; opowiadającego historię Jerzego Woźniaka ps. &#8222;Jacek&#8221;, żołnierza AK, uczestnika akcji &#8222;Burza&#8221;, emisariusza delegatury Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość, lekarza, skazanego na śmierć więźnia politycznego Peerelu. Jerzy Woźniak został odznaczony Krzyżem Walecznych, Srebrnym Krzyżem Zasługi z Mieczami (1948), Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski (2003). Mieszka we Wrocławiu. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><script src="http://connect.facebook.net/en_US/all.js#xfbml=1"></script></p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;">WideoHistoria.pl zaprasza do obejrzenia pierwszej części filmu &#8222;Żołnierzy Wyklętych&#8221; opowiadającego historię Jerzego Woźniaka ps. &#8222;Jacek&#8221;, żołnierza AK, uczestnika akcji &#8222;Burza&#8221;, emisariusza delegatury Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość, lekarza, skazanego na śmierć więźnia politycznego Peerelu. Jerzy Woźniak został odznaczony Krzyżem Walecznych, Srebrnym Krzyżem Zasługi z Mieczami (1948), Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski (2003). Mieszka we Wrocławiu.</p>
<p style="text-align: justify;">Dzisiejsza premiera jest pierwszą w polskim internecie premierą filmu dokumentalnego w pełnej, nieodpłatnej wersji.</p>
<blockquote><p>
<iframe src="http://player.vimeo.com/video/25596057?color=ffffff" width="556" height="323" frameborder="0" webkitAllowFullScreen mozallowfullscreen allowFullScreen></iframe></p>
<p style="text-align: center;"><strong><span style="color: #cc0000;">Uwaga: film jest w wersji reżyserskiej i przeznaczony jest wyłącznie do celów edukacyjnych.</span></strong></p>
<p>&nbsp;</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">&nbsp;</p>
<div class='et-box et-shadow'>
					<div class='et-box-content'>Konsultacja naukowa: <strong>Tomasz Balbus</strong>; zdjęcia: <strong>Piotr Niemcewicz, Piotr Sędzikowski</strong>; montaż: <strong>Jacek Kaźmierczak</strong>; muzyka: <strong>Konstancja Kochaniec</strong>; scenariusz i reżyseria: <strong>Sławomir S. Górski</strong></div></div>
<h5 style="text-align: center;">Na zlecenie Instytutu Pamięci narodowej Oddział we Wrocławiu</h5>
<p style="text-align: center;">Zapraszamy do śledzenia portalu <a href="http://www.NowyEkran.pl/" target="_blank">NowyEkran.pl</a> oraz <a href="http://www.WideoHistoria.pl/" target="_blank">WideoHistoria.pl</a></p>
<div id="_mcePaste" class="mcePaste" style="overflow: hidden; position: absolute; left: -10000px; top: 509px; width: 1px; height: 1px;">
<p>konsultacja naukowa<br />
Tomasz Balbus</p>
<p>zdjęcia<br />
Piotr Niemcewicz<br />
Piotr Sędzikowski</p>
<p>montaż<br />
Jacek Kaźmierczak</p>
<p>muzka<br />
Konstancja Kochaniec</p>
<p>scenariusz i reżyseria<br />
Sławomir S. Górski<br />
Wrocław</p>
<p>na zlecenie<br />
Instytutu Pamięci narodowej<br />
Oddział we Wrocławiu</p>
</div>
<div class='et-learn-more clearfix'>
					<h3 class='heading-more'><span>Zobacz Podobne Materiały</span></h3>
					<div class='learn-more-content'><ul>
<li><a href="http://www.wideohistoria.pl/1758/" target="_self"><em>Tomasz Balbus &#8211; &#8222;Jacek&#8221;</em></a> &#8211; część 1. publikacji</li>
<li><a href="http://www.wideohistoria.pl/1806/" target="_self"><em>Tomasz Balbus &#8211; &#8222;Jacek&#8221;</em></a> &#8211; część 2. publikacji</li>
<li><a href="http://www.wideohistoria.pl/1833/" target="_self"><em>Tomasz Balbus &#8211; &#8222;Jacek&#8221;</em></a> &#8211; część 3. publikacji</li>
<li><a href="http://www.wideohistoria.pl/1858/" target="_self"><em>Tomasz Balbus &#8211; &#8222;Jacek&#8221;</em></a> &#8211; część 4. publikacji</li>
<li><a href="http://www.wideohistoria.pl/1556/" target="_self"><em>Żołnierze Wyklęci. Jerzy Woźniak.</em></a> &#8211; zwiastuny wszystkich odcinków filmu</li>
</ul></div>
				</div>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wideohistoria.pl/1887/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jacek (część 4)</title>
		<link>http://www.wideohistoria.pl/1858/</link>
		<comments>http://www.wideohistoria.pl/1858/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 09 Apr 2011 08:56:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[Publikacje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wideohistoria.pl/?p=1858</guid>
		<description><![CDATA[&#160; Tomasz Balbus – „Jacek” Część 4. Po upadku Peerelu &#160; Publikacja ukazuje się dzieki uprzejmości Pana dr hab. Tomasza Balbusa, pracownika wrocławskiego oddziału IPN. &#160; Po zwolnieniu z więzienia, w którym spędził prawie 8 lat, „Jacek” zamieszkał we Wrocławiu. Z tym miastem, poznanym pierwszym raz ponad 10 lat wcześniej, jeszcze przed swoim wyjazdem na [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fwww.wideohistoria.pl%2F1858%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=false&amp;width=450&amp;action=like&amp;font&amp;colorscheme=light&amp;height=35" scrolling="no" frameborder="0" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:35px;" allowTransparency="true"></iframe><br />
&nbsp;</p>
<p style="text-align: left;"><a rel="attachment wp-att-1859" href="http://www.wideohistoria.pl/1858/wh_head4/"><br />
</a></p>
<p style="text-align: center;"><strong>Tomasz Balbus – „Jacek”</strong></p>
<p style="text-align: center;"><strong>Część 4. Po upadku Peerelu<br />
</strong></p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;"><em>Publikacja ukazuje się dzieki uprzejmości Pana dr hab. Tomasza Balbusa, pracownika wrocławskiego oddziału IPN.</em></p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;">Po zwolnieniu z więzienia, w którym spędził prawie 8 lat, „Jacek” zamieszkał we Wrocławiu. Z tym miastem, poznanym pierwszym raz ponad 10 lat wcześniej, jeszcze przed swoim wyjazdem na Zachód, związał potem całe swoje życie. Od 1957 r. kontynuował studia medyczne, ukończone dyplomem lekarskim w 1961 r. Został specjalistą z zakresu chorób płucnych i medycyny społecznej. Służba Bezpieczeństwa, tak jak wielu innych zwalnianych w tym czasie z więzień żołnierzom i działaczom Polski Podziemnej, także i „Jackowi”, nie dawały jednak spokoju. Jako skazany na karę śmierci „bandyta z WiN-u”, emisariusz „reakcyjnych ośrodków emigracyjnych”, był dla komunistów szczególnie podejrzany. Natychmiast po zwolnieniu wszedł w zainteresowanie operacyjne funkcjonariuszy z centrali SB (Grupa I Wydziału I Departamentu III)<a href="#_ftn1">[1]</a>. Przez wiele lat był okresowo rozpracowywany i inwigilowany przez agenturę. Przy egzaminie <a rel="attachment wp-att-1859" href="http://www.wideohistoria.pl/1858/wh_head4/"><img class="alignleft size-medium wp-image-1859" style="margin: 5px;" title="Jerzy Woźniak dziś" src="http://www.wideohistoria.pl/wp-content/uploads/2011/04/WH_head4-200x300.jpg" alt="Jerzy Woźniak dziś" width="200" height="300" /></a>lekarskim ze specjalizacji musiał zataić fakt skazania. Odmawiano mu otworzenia przewodu doktorskiego, wydania paszportu. Jednak dla człowieka, który umknął śmierci, tego typu działania, musiały mieć chyba drugorzędne znaczenie, chociaż niewątpliwie były uciążliwe. W swoich wspomnieniach pisał: „Fakty te nigdy nie miały wpływu na stosunek do ludzi, na świadomość spełnionego obowiązku i nie pozbawiły mnie nigdy radości z przetrwania”<a href="#_ftn2">[2]</a>. We Wrocławiu przez wiele lat pracował jako lekarz w Klinice Chorób Płuc, Wojewódzkiej Przychodni Przeciwgruźliczej, Przychodni Akademickiej. Przewodniczył również Komitetowi do Walki z Gruźlicą.</p>
<p style="text-align: justify;">Po rozkładzie Peerelu zaangażował się w działalność polityczną i aktywność w ruchu weteranów AK-WiN. Od 1990 r. organizował dolnośląskie struktury i wszedł do Rady Naczelnej ruchu chrześcijańsko – narodowego, kandydował w wyborach do senatu. W tym czasie był też głównym inicjatorem i organizatorem uroczystości, z masowym udziałem mieszkańców Wrocławia i księdza kardynała Henryka Gulbinowicza, odsłonięcia tablicy pamiątkowej wmurowanej na ścianie więzienia przy ul. Kleczkowskiej, poświęconej polskim działaczom niepodległościowym, straconym tam w latach 1946 – 1954. Został organizatorem i prezesem Okręgu Dolnośląskiego Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, współtworzył Zarząd Główny Zrzeszenia Społeczno – Kombatanckiego „Wolność i Niezawisłość. Pełnił również funkcję członka Zarządu Głównego i prezesa Okręgu Wrocławskiego ŚZŻAK, a także sekretarza i prezesa ZG WiN. W 1998 r. z ramienia Akcji Wyborczej Solidarność został mianowany podsekretarzem stanu Urzędu d.s. Kombatantów i Osób Represjonowanych. Tym samym został jedynym w Trzeciej Rzeczypospolitej wiceministrem, który, sam jak pisał w swoich wspomnieniach, swego czasu „powrócił z zaświatów”. Funkcję tą pełnił do 2001 r. Obecnie jest przewodniczącym Rady Naczelnej Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, przewodniczącym Rady Kombatantów przy kierowniku Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych oraz Prezesem Honorowym Zarządu Głównego WiN. Był odznaczony dwukrotnie Krzyżem Walecznych, Krzyżem Zasługi z Mieczami oraz Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.</p>
<p style="text-align: justify;">W ostatnich kilkunastu latach „Jacek” utrzymuje również ścisłe kontakty z badaczami dziejów polskich działań niepodległościowych XX wieku. Przekazał im wiele ze swojej wiedzy dotyczącej Podziemia, wykonanej misji kurierskiej, śledztwa i okresu pobytu w więzieniach. Opublikował też przekazy źródłowe. Obecnie, w miarę poznawania przez historyków przejętych przez Instytut Pamięci Narodowej obszernych archiwów „Bezpieki” są one ważnym materiałem weryfikującym źródła wytworzone przez służby bezpieczeństwa Peerelu. Jest autorem relacji „Byłem medykiem więziennym” oraz „Przyczynku do dyskusji na temat IV-go i V-tego Zarządu Głównego WiN”, opublikowanych w „Zeszytach Historycznych WiN-u” (nr 1/1992 i 5/1994). I ta współpraca ciągle. W latach 1997 – 2000 wspomagał wydanie, przygotowanej na wzór jej poprzedniczki („Armii Krajowej w dokumentach”) sześciu tomów monumentalnego wydawnictwa źródłowego „Zrzeszenie Wolność i Niezawisłość w dokumentach”. Dzisiaj znajomość tej, obecnie już klasycznej w historiografii Polski, edycji źródłowej jest niezbędna dla wszystkich badaczy zajmujących się dziejami pierwszej dekady Peerelu. Edycja przygotowana została przez Zespół Redakcyjny złożonego z byłych weteranów AK-WiN i konspiracyjnej „Solidarności” (wymieńmy tutaj chociażby zasłużonego dla prasy i poligrafii Podziemnego Wrocławia lat osiemdziesiątych redaktora, drukarza i kolportera w jednej osobie Romualda Lazarowicza vel „Jana Ewarysta”<a href="#_ftn3">[3]</a>, wnuka wiceprezesa IV Zarządu Głównego), pracującego pod redakcją ówczesnego prezesa Zarządu Głównego Stowarzyszenia Społeczno – Kombatanckiego WiN mec. Mieczysława Huchli „Wacława”. Jest ona dzisiaj nie tylko cenną pracą źródłową. Jest także, a może przede wszystkim, świadectwem ciągłości wspólnych wartości wyznawanych przez kilka pokoleń Polaków<a href="#_ftn4">[4]</a>.</p>
<div>
<hr size="1" />
<div>
<p><a href="#_ftnref1">[1]</a> AIPN-W-wa, 0259/235, Raport oficera operacyjnego Wydziału I Departamentu III MBP por. S. Fliśnikowskiego do naczelnika wydziału z 7 II 1957.</p>
</div>
<div>
<p><a href="#_ftnref2">[2]</a> J. Woźniak, <em>Byłem,</em> s. 26.</p>
</div>
<div>
<p><a href="#_ftnref3">[3]</a> Zob.: R. Lazarowicz, <em>Relacja, </em>red. P. Cichoracki, G. Waligóra, „Studia i materiały z dziejów opozycji i oporu społecznego”, red. Ł. Kamiński, 2000, t. III, s. 139-149.</p>
</div>
<div>
<p><a href="#_ftnref4">[4]</a> W tym roku zespół edytorski tego dzieła został uhonorowany przyznawaną przez IPN nagrodą Kapituły „Kustosza Pamięci Narodowej”.</p>
</div>
</div>
<p>﻿</p>
<div class='et-learn-more clearfix'>
					<h3 class='heading-more'><span>Zobacz Podobne Materiały</span></h3>
					<div class='learn-more-content'><ul>
<li><a href="http://www.wideohistoria.pl/1758/" target="_self"><em>Tomasz Balbus &#8211; &#8222;Jacek&#8221;</em></a> &#8211; część 1. publikacji</li>
<li><a href="http://www.wideohistoria.pl/1806/" target="_self"><em>Tomasz Balbus &#8211; &#8222;Jacek&#8221;</em></a> &#8211; część 2. publikacji</li>
<li><a href="http://www.wideohistoria.pl/1833/" target="_self"><em>Tomasz Balbus &#8211; &#8222;Jacek&#8221;</em></a> &#8211; część 3. publikacji</li>
<li><a href="http://www.wideohistoria.pl/1556/" target="_self"><em>Żołnierze Wyklęci. Jerzy Woźniak.</em></a> &#8211; trailery trzech odcinków serialu, jaki WideoHistoria wyprodukowała dla Instytutu Pamięci Narodowej</li>
</ul></div>
				</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wideohistoria.pl/1858/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jacek (część 3)</title>
		<link>http://www.wideohistoria.pl/1833/</link>
		<comments>http://www.wideohistoria.pl/1833/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 08 Apr 2011 14:29:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[Publikacje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wideohistoria.pl/?p=1833</guid>
		<description><![CDATA[Tomasz Balbus – „Jacek” Część 3. Aresztowanie i wyrok. &#160; Publikacja ukazuje się dzieki uprzejmości Pana dr hab. Tomasza Balbusa, pracownika wrocławskiego oddziału IPN. W 1947 r. już zbliżał się epilog scentralizowanego Podziemia poakowskiego. Dwa miesiące później, w październiku, miesiącu, który zapoczątkował szerokie aresztowania w strukturach Zarządu Obszaru Południowego, „Jacek” miał objąć w miejsce ppor. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fwww.wideohistoria.pl%2F1833%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=true&amp;width=450&amp;action=like&amp;font&amp;colorscheme=light&amp;height=80" scrolling="no" frameborder="0" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:80px;" allowTransparency="true"></iframe></p>
<p style="text-align: center;"><strong>Tomasz Balbus – „Jacek”</strong></p>
<p style="text-align: center;"><strong>Część 3. Aresztowanie i wyrok.<br />
</strong></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><em>Publikacja ukazuje się dzieki uprzejmości Pana dr hab. Tomasza Balbusa, pracownika wrocławskiego oddziału IPN.</em></p>
<p style="text-align: justify;">W 1947 r. już zbliżał się epilog scentralizowanego Podziemia poakowskiego. Dwa miesiące później, w październiku, miesiącu, który zapoczątkował szerokie aresztowania w strukturach Zarządu Obszaru Południowego, „Jacek” miał objąć w miejsce ppor. Kubika kluczową funkcję kierownika Wydziału Organizacyjnego, do czego, jak się wydaje, jednak ostatecznie nie doszło. W pierwszej połowie listopada otrzymał od ppłk. Cieplińskiego zadanie wyjazdu do Warszawy w celu zorientowania się w możliwościach osiedlenia i zorganizowania tam siatki konspiracyjnej. „Na wolności” widzieli się wówczas po raz ostatni. W Otwocku wynajął i opłacił na pół roku mieszkanie mające być kolejnym lokum dla ppłk. Cieplińskiego, wówczas jednego z najbardziej poszukiwanych przez służby bezpieczeństwa działaczy niepodległościowych. Ze względu na trwające od początków października aresztowania podkomendnych ostatni prezes Zarządu Głównego WiN zamierzał się tam osiedlić na dłużej, wyciszyć działalność podległych mu struktur i zamrozić na pewien okres szkielet sieci organizacyjnej.</p>
<p style="text-align: justify;">Już nie zdążył. Dekonspiracja przyszła ze strony jednego z byłych żołnierzy rzeszowskiej AK rozpracowanego przez agenta „Kruka” i następnie aresztowanego. „Przez okres dwóch tygodni odmawiał wyjaśnień, dopiero po przywiezieniu do Krakowa i konfrontacji z [kierownikiem łączności] Szmidem [Józefem] ujawnił nazwisko i miejsce pobytu ‘Bogdana’. W godzinach wieczornych 27 XI 1947 r. w Zabrzu ppłk Łukasz Ciepliński „Bogdan”, ostatni prezes Zarządu Głównego WiN, i bezpośredni dowódca „Jacka”, został aresztowany przez grupę operacyjną funkcjonariuszy UB<a href="#_ftn1">[1]</a>. Od tego czasu coraz bardziej zaciskała się pętla również wobec samego emisariusza. Był to już kres działalności WiN-u. Rozluźniały się wówczas też podstawowe zasady prowadzenia pracy podziemnej, jakże często tragiczne w skutkach dla wielu działaczy podziemia. „Powojenne zmęczenie i ukryte pragnienie do normalnego życia, potęgowane powszechnym wrażeniem opuszczenia Polski przez aliantów, powodowało, że znaczna cześć konspiratorów nie przestrzegała reguł konspiracji tak konsekwentnie jak w czasach okupacji niemieckiej. Wielu aresztowanych składało zeznania, nie wierząc już w sens sprawy, lub bardzo chcąc wierzyć w dobrą wolę przesłuchujących ich funkcjonariuszy. To ważne – jak się wydaje – przyczyny wielkich wsyp podziemia w latach 1945 – 1947”, stwierdzi potem historyk<a href="#_ftn2">[2]</a>.</p>
<p style="text-align: justify;">Aresztowanie „Jacka” nastąpiło na Górnym Śląsku. Miejscu, w którym działacze Podziemia, jak sądzili, mogli się znacznie bezpieczniej ukrywać niż w penetrowanym przez służby bezpieczeństwa Krakowie, czy zniszczonej Warszawie. 9 XII 1947 r. w Katowicach, w zorganizowanej zasadzce ulicznej, „Jacek” został aresztowany przez funkcjonariuszy UB. Kilka godzin wcześniej zdołał jeszcze odbyć zaplanowane wcześniej spotkanie z, wspomnianym wcześniej, ostatnim kierownikiem WiN na Okręg Kraków Mieczysławem Huchlą „Wacławem”. Ujęto go pod fałszywym nazwiskiem podczas umówionego wcześniej na godz. 18 spotkania (koło remontowanego wówczas kościoła na przeciwko Pałacu Biskupiego) z ppłk. Ł. Cieplińskim. Teren był dokładnie zabezpieczony kilkunastoma funkcjonariuszami ubranymi po cywilnemu. Nie miał żadnych szans ucieczki. Od razu wiedzili, kogo zatrzymali. Przyczyną dekonspiracji były informacje o spotkaniu przekazane w ramach zawartej „umowy” z wyższymi oficerami Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego przez aresztowanego „Bogdana”. „Zostałem aresztowany idąc na kontakt z ‘Bogdanem’”, czytamy w jednym z protokołów przesłuchania aresztowanego<a href="#_ftn3">[3]</a>. W innym śledczy zanotował podobną wypowiedź: „9 XII 1947 r. miałem mieć kontakt z ‘Bogdanem’ w Katowicach, ale ‘Bogdan’ się nie zgłosił, a zamiast niego zgłosili się pracownicy UB i mnie zatrzymano”<a href="#_ftn4">[4]</a>. W tym czasie trwała już zakrojona na szeroką skalę operacja służb bezpieczeństwa likwidująca struktury WiN. Rozbite były komórki kierownicze Zarządu Obszaru Południowego, „dobijano” siatki Okręgu Rzeszów, rozpracowywano kierownictwo Okręgu Kraków, „wyłapywano” ostatnich pozostających jeszcze na wolności działaczy Okręgu Katowice. Kilka dni potem rozpoczęły się masowe aresztowania w Okręgu Wrocław. Następowała agonia największego wówczas ruchu niepodległościowego. Z ok. 30 tysięcy w 1946 r. szeregi intensywnie ściganych przez funkcjonariuszy „polskiego NKWD” działaczy WiN topniały wtedy, w listopadzie i grudniu 1947 r., do kilkuset, kilkudziesięciu&#8230;. Jednocześnie funkcjonariusze „Bezpieki” stopniowo rozwijali wielką operację prowokacyjną znaną dzisiaj pod nazwą „V Zarządu Głównego WiN” lub określaną kryptonimem całej sprawy &#8211; „Cezary”.</p>
<p style="text-align: justify;"><a rel="attachment wp-att-1846" href="http://www.wideohistoria.pl/1833/wh_head3_full/"><img class="aligncenter size-full wp-image-1846" title="WH_head3_full" src="http://www.wideohistoria.pl/wp-content/uploads/2011/04/WH_head3_full.jpg" alt="" width="615" height="907" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Rozpoczynał się wówczas w życiu „Jacka” najbardziej dramatyczny okres. 10 XII został przewieziony na dalsze śledztwo „operatywne” na ul. Koszykową w Warszawie. To właśnie w tym dniu, w ciągu kilkunastu godzin, funkcjonariusze UB osiągnęli kilka znaczących sukcesów w walce z Podziemiem niepodległościowym. Tego samego dnia doszło w terenie do pierwszego kontaktu przybyłego do Polski kolejnego kuriera Delegatury Zagranicznej WiN, byłego dowódcy 6. Brygady Wileńskiej AK, cichociemnego, por. Adama Boryczki „Tońki” z wyższym oficerem Departamentu III MBP mjr. Henrykiem Wendrowskim występującym jako „Zygmunt” &#8211; rzekomy członek „V Komendy Głównej”. Najprawdopodobniej również tego dnia został w Zabrzu aresztowany Stefan Sieńko „Wiktor”, późniejszy czołowy agent i prowokator fikcyjnej „V Komendy”. Inne hipotezy o wcześniejszym (listopad 1946 r.), czy dopiero późniejszym (styczeń 1948 r.) aresztowaniu „Wiktora” nie zostały dotychczas wiarygodnie uzasadnione ani potwierdzone źródłowo. Tym samym wielka prowokacja służb bezpieczeństwa wymierzona w ludzi usiłujących w komunizowanej Polsce organizować opór i prowadzić działania niepodległościowe, a także w ośrodki emigracji polskiej na Zachodzie, została rozpoczęta<a href="#_ftn5">[5]</a>. Również tego samego dnia w Poznaniu został na ulicznym kontakcie wydany ppłk Stefan Wincenty Rutkowski „Bolesław”, ostatni kierownik Okręgu Katowice. Także w ramach „umowy” z MBP. Teraz jednak już nie sowieckie służby bezpieczeństwa musiały uderzać w polskich konspiratorów. Robili to już funkcjonariusze „polskiego NKWD”, Urzędu Bezpieczeństwa, wyszkolonego, zorganizowanego i kontrolowanego przez Sowietów. Późniejsi „kombatanci”&#8230;.</p>
<p style="text-align: justify;">Na samym początku śledztwa, kuszącymi obietnicami, funkcjonariusze MBP usiłowali złamać „Jacka”. W czasie jednego z pierwszych przesłuchań odrzucił on jednak propozycję współpracy agenturalnej z komunistycznym wywiadem, w tym jedną z pierwszych otrzymanych zaraz po aresztowaniu bezpośrednio od wiceministra „Bezpieczeństwa”, najprawdopodobniej gen. Mieczysława Mietkowskiego. Po tej odmowie został skonfrontowany z ppłk. Łukaszem Cieplińskim<a href="#_ftn6">[6]</a>. „Wiceminister – pisał potem w swoich wspomnieniach ‘Jacek’ – zasugerował natychmiastowe rozpoczęcie współpracy tak na terenie kraju, a w szczególności na terenie Londynu. Wysuwane argumenty przez rozmówcę: bardzo dobra znajomość z J. Maciołkiem i jego pełne zaufanie do mnie; nikt nie wie o moim aresztowaniu; z moimi poglądami na konieczność likwidacji zbrojnego podziemia przysłużę się tej sprawie przy pełnej pomocy i wyrozumiałości ze strony władzy ludowej. Jako dodatkowego ważkiego argumentu wiceminister użył faktu zawarcia umowy o tzw. ‘cichym ujawnieniu’ między MBP a Ł. Cieplińskim. Zgłoszona wątpliwość moja co do tego wywołała dość nieoczekiwaną reakcję ze strony wiceministra. Wydał polecenie przez telefon i za około 15 minut do gabinetu został wprowadzony Ł[ukasz] Ciepliński”<a href="#_ftn7">[7]</a>. Ostatni prezes WiN oświadczył swojemu podkomendnemu, w co wówczas jeszcze wierzył, że otrzymał od kierownictwa MBP zapewnienie o przeprowadzeniu „cichej amnestii” po ujawnieniu podległej mu sieci konspiracyjnej. Działacze podziemia nie mieli być aresztowani, ani represjonowani. Oficerowie UB nazywali to „umową”. Druga strona, znajdując się w matni, i jednocześnie w poczuciu odpowiedzialności za swoich podkomendnych, bardzo chciała w to wierzyć. Podobnie było wcześniej w Wilnie, Lwowie, Rzeszowie&#8230;W ramach tych „umów” funkcjonariusze sowieckich służb bezpieczeństwa ciągle żądali jednak wydawania nazwisk, pseudonimów i adresów ludzi, wskazywania magazynów broni, miejsc ukrycia archiwów, radiostacji. Były to dla nich klasyczne działania operacyjne mierzone jedynie skalą własnej skuteczności.</p>
<p style="text-align: justify;">Po tym spotkaniu „Jacek” został umieszczony w piwnicznej izolatce. Dzisiaj już wiemy, że to wówczas, po konfrontacji ze swoim dowódcą i odmowie podjęcia współpracy oficerowie MBP wydali na niego wyrok śmierci. 24 XII osadzono go w celi izolacyjnej X pawilonu na Mokotowie. Został poddany ciężkiemu, wielomiesięcznemu śledztwu. Przesłuchania prowadził por. Edward Zając, por. Jerzy Krzyżanowski, por. Ryszard Roykiewicz (jak wynika z dokumentów najczęściej; najprawdopodobniej jako przydzielony śledczy). W styczniu 1948 r. rozwijający operację „Cezary” funkcjonariusze Departamentu III MBP, podszywając się pod „V Zarząd Główny”, pisali w korespondencji do prezesa Delegatury Zagranicznej WiN ppłk. Maciołka, jednej z pierwszych rozpoczynających tą wielką prowokację: „Jak Panu już wiadomo, kierownik [Łukasz Ciepliński] aresztowany został 28 XI 47<a href="#_ftn8">[8]</a>. Z chwilą aresztowania jego i ‘ Jacka’ (w dniu 10 XII 47) wytworzyła się taka sytuacja, że cały teren (Wydziały, obszary i komórki specjalne (odcięte zostały od reszty kierownictwa, gdyż wszystkie kontakty wiązał w swoim ręku kierownik”<a href="#_ftn9">[9]</a>. Osobne przesłuchania „Jacka” prowadzili również funkcjonariusze sowieckiego kontrwywiadu w „ludowym” wojsku, Informacji Wojskowej. W marcu podczas jednego z nich, pojawiła się ponownie propozycja współpracy. Musiała dotyczyć spraw zupełnie niezwiązanych z WiN-em, skoro wcześniej „Bezpieka” zdekonspirowała w liście „V Zarządu Głównego” fakt aresztowania „Jacka”. I tym razem oferta zdrady została odrzucona. W tym czasie inwigilację w celi prowadziło wobec aresztowanego emisariusza kilku podstawionych konfidentów celnych – współwięźniów. Jak wynika z zachowanych do dzisiaj dokumentów raporty agentury celnej inwigilującej „Jacka” otrzymywali na biurko między innymi wiceminister „Bezpieczeństwa” gen. Roman Romkowski i dyrektor Departamentu Śledczego MBP płk Józef Różański. Przytoczmy tutaj kilka fragmentów tych donosów: „Woźniak jest dobrze poinformowany o różnych ośrodkach konspiracyjnych za granicą. Jest dobrze poinformowany o różnych ludziach z konspiracji [w kraju]. Zna dobrze ich pseudonimy i miejsca zamieszkania”<a href="#_ftn10">[10]</a>; „Opowiada, że Władze Bezpieczeństwa źle go w Katowicach aresztowały i śmieje się (&#8230;). Gdyby inaczej postąpiły to wtedy wpadłoby więcej członków”<a href="#_ftn11">[11]</a>; „Woźniak zna dużo ludzi ze stref okupacyjnych, którzy zajmują się wywiadem na Wschód (&#8230;), lecz trzeba być bardzo ostrożnym bo będzie stwarzał bajeczki i będzie podawał inne nazwiska ludzi, którzy są za granicą i nawet być może ludzi ci wcale się konspiracją nie zajmują, lecz Woźniak tak będzie mówić, aby zmylić kierunek śledztwa”<a href="#_ftn12">[12]</a>. W innym jeszcze z innym raportów agent celny informował oficera prowadzącego: „W czasie drugiej dyskusji Woźniak Jerzy powiedział, że [Stanisława] Mikołajczyka ostrzegła jakaś gruba ryba z Rządu, prawdopodobnie [Edward] Osóbka – Morawski, który też, zdaje się, niedługo przyjdzie tu posiedzieć, a zresztą cały Rząd prawdopodobnie znajdzie się na Mokotowie, wyłączając Ministra Bezpieczeństwa Publicznego – [Stanisława] Radkiewicza”<a href="#_ftn13">[13]</a>. Za odmowę zeznań lub, używając tutaj żargonu śledczych, typowe mataczenie w trakcie prowadzonego dochodzenia, „Jacek” kilkakrotnie był przez mjr. Ludwika Serkowskiego umieszczany w karcerze. W tym czasie środowisko wrocławskie aresztowanego emisariusza (w tym kontakty uniwersyteckie) rozpracowywał agent „Koniakowski”. Dochodzenie zostało zakończone po 10 miesiącach. We wrześniu 1948 r. akt oskarżenia wobec „Jacka”, wyłączonego ze sprawy aresztowanych działaczy IV Zarządu Głównego WiN na czele z ppłk. Łukaszem Cieplińskim, sporządził oficer śledczy por. Jerzy Krzyżanowski. Oznaczało to formalne zamknięcia okresu ciężkiego śledztwa i rozpoczęcie przygotowań do postawienia „oskarżonego” przed trybunałem wojskowym. Bo chyba tak, jak sądzę, trzeba określać ówczesne sądy wojskowe, jedno z posłusznych narzędzi represji politycznych w rękach partii komunistycznej, z wymiarem sprawiedliwości niewiele mające wspólnego.</p>
<p style="text-align: justify;">Proces „Jacka” odbył się szybko. Można powiedzieć wręcz standartowo dla ówczesnych procedur. 10 XI 1948 r. w tzw. procesie kiblowym (odbywającym się w izolacyjnej celi więziennej na Mokotowie) liczący wówczas 25 lat żołnierz AK i emisariusz WiN został skazany przez warszawski trybunał wojskowy na karę śmierci<a href="#_ftn14">[14]</a>. Dla polskich komunistów był zwykłym „szpiegiem”, którego należało zgładzić. Trybunałowi wydającemu wyrok w procesie oficera Polski Podziemnej przewodniczył kpt. Zbigniew Furtak. Był on odpowiedzialny między innymi za śmierć, przed zastrzeleniem zmasakrowanego w śledztwie, sierż. Adama Gajdka „Antka” (kierownika organizacyjnego sieci informacyjnej WiN), por. Wiktora Kuczyńskiego (oficera 1. Brygady Wileńskiej AK, sędziego podziemnego wymiaru sprawiedliwości i działacza eksterytorialnej Komendy Okręgu Wileńskiego), por. Gracjana Fróga (dowódcę 3. Brygady Wileńskiej). To jedynie kilka jego przykładów wydanych przez niego wyroków na żołnierzy i działaczy Podziemia niepodległościowego. Był dobrze wykształconym, jeszcze przedwojennym prawnikiem. Wychowany w rodzinie nauczycielskiej, absolwent Wydziału Prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego, aplikant Sądu Okręgowego we Lwowie, uczestnik kampanii wrześniowej 1939 roku, jeniec oflagu. W 1945 r. odkrył możliwość błyskawicznej kariery w strukturach aparatu represji. Pozostawał w nich czynny do 1977 roku<a href="#_ftn15">[15]</a>. Młodzi ławnicy, żołnierze „ludowego” wojska (kpr. Stefan Turek i kpr. Władysław Pertko), oddelegowani rozkazem na proces, i zupełnie jak wspominał „Jacek” nie zainteresowani jego przebiegiem, byli jedynie figurantami. Podobnie jak obrońca, Lech Buszkowski. Jako „świadkowie” krótko zeznawali w jego sprawie ostatni prezes WiN ppłk Łukasz Ciepliński (zmaltretowany, już wtedy wyniszczony fizycznie i doprowadzony do celi „Jacka” o dwóch kulach), jego zastępca mjr Adam Lazarowicz i kierownik organizacyjny ppor. Ludwik Kubik. Jak czytamy w uzasadnieniu wyroku trybunału, napisanym w typowym dla epoki języku nowomowy prawniczej, „sąd wziął pod uwagę jego rolę i rodzaj pracy w przestępczym związku WiN (oficer do specjalnych poruczeń i szyfrant przy Komendzie Głównej), ożywioną i różnorodną działalność, jaką przejawiał od czasu przyjazdu do kraju do dnia zatrzymania, wreszcie duże napięcie złej woli oskarżonego wyrażające się w jego pełnym oddania stosunku do poleceń otrzymywanych od Komendy Głównej WiN i inicjatywie własnej, jaką przejawiał w wykonywaniu poleceń”<a href="#_ftn16">[16]</a>.</p>
<p style="text-align: justify;">7 I 1949 Najwyższy Sąd Wojskowy podtrzymał orzeczenie trybunału pierwszej instancji skazujące „Jacka” na śmierć. Tego samego dnia, jak pisał w swoich wspomnieniach, „zostałem przeniesiony na oddział ogólny, do celi kaesów. Cela ta znajdowała się na ostatnim  piętrze więzienia mokotowskiego. Było w niej około dwustu osób. Spotkałem tam około sześćdziesięciu ludzi skazanych na karę śmierci (&#8230;). W celi było koło trzydziestu Polaków skazanych na karę śmierci. Około piętnastu Niemców, gestapowców, członków SS, i około dwudziestu Ukraińców z takimi wyrokami (&#8230;). Nastrój w celi był bardzo specyficzny. Do południa rozmowy, opowiadania, po południu zaczynał się inny nastrój, gdyż z reguły na wykonanie wyroku zabierano około 15 – 16. Wtedy było tylko patrzenie w drzwi, kiedy się otworzą i kogo wywołają. Z tych sześćdziesięciu osób skazanych na karę śmierci prawie codziennie, poza sobotami i niedzielami, zabierano kogoś na wykonanie wyroku (&#8230;). Nie jest prawdą, że kara śmierci nie oddziałuje na świadomość człowieka. Najgorzej kary śmierci znosili zwykli bandyci. Wyprowadzanie ich na wykonanie wyroku było połączone z próbami oporu, nie chcieli wychodzić, czepiali się nóg innych. Wpadało wtedy sześciu – siedmiu strażników i siłą wyprowadzało ich na stracenie. Podczas mojego pobytu w tej celi wyprowadzono około trzydziestu – czterdziestu więźniów politycznych i nigdy nie spotkałem się z przypadkiem, aby któryś z nich szedł niegodnie na śmierć”<a href="#_ftn17">[17]</a>. Tydzień później był świadkiem wyprowadzenia na egzekucję Adama Gajdka.</p>
<p style="text-align: justify;">W zbiorowej celi śmierci Mokotowa „Jacek” był więziony z czołowymi postaciami polskiego Podziemia niepodległościowego, między innymi cichociemnym mjr. Hieronimem Dekutowskim „Zaporą” i por. Władysławem Siłą-Nowickim „Stefanem” z Lubelszczyzny, ppor. Lucjanem Minkiewiczem „Wiktorem” z Wileńszczyzny i ppor. Zbigniewem Bernatowiczem „Basią” z Rzeszowszczyzny. Przeznaczeni przez funkcjonariuszy aparatu represji na śmierć skazańcy nie siedzieli jednak bezczynnie. Na przełomie 1948/1949 r. „Jacek” został wtajemniczony w plany grupowej ucieczki skazańców organizowanej przez ludzi mjr. „Zapory”. W wyniku donosu jednego z więźniów kryminalnych, konfidenta celnego, została ona udaremniona. „Po południu tego dnia drzwi otworzyły się. Wydano komendę: ‘Padnij na ziemię’ i zaczynali wyczytywać nazwiska osób do wyjścia. Nie wiedzieliśmy, o co chodzi. Pierwszego wyczytali ‘Zaporę’, drugiego Siłę – Nowickiego, trzeciego mnie. Gdy tylko minąłem framugę drzwi chwycono mnie pod ręce i zaprowadzono na dół, do karceru (&#8230;). Zastanawiałem się, co się stało. Niektórzy mówili, że wybuchła wojna i nas rozwalą”, pisał w swoich wspomnieniach „Jacek”<a href="#_ftn18">[18]</a>. Po wykryciu ucieczki, przeprowadzeniu szybkiego i brutalnego śledztwa ucieczce więźniowie celi zbiorowej zostali rozbici na trzy odrębne mniejsze cele. „Jacek” wprost z karceru trafił do celi, już „tylko” około 60 osobowej. Ciągle oczekiwał tam na wykonanie wyroku. Zaczynał się dla niego trzeci miesiąc balansowania na krawędzi życia i śmierci.</p>
<p style="text-align: justify;">Dobra wiadomość przyszła niespodziewanie. 18 I 1949 Bolesław Bierut zamienił „Jackowi’ wyrok śmierci na dożywotnie więzienie. „Było to olbrzymie, niewyobrażalne przeżycie. Wróciłem zza światów (&#8230;). Fizyczne załamanie przyszło następnego dnia. Byłem tak chory, tak obity, że prawie nie mogłem się ruszać. Przestawienie się z tego stanu napięcia nerwowego na świadomość, że jest się ułaskawionym, było bardzo trudne. Dostałem wysokiej temperatury i leżałem schowany za siennikami”<a href="#_ftn19">[19]</a>. W tym czasie nastąpiło również wyprowadzenie i zamordowanie skazanego na śmierć, i przebywającego w tej samej celi, wspomnianego już działacza WiN Zbigniewa Bernatowicza, szkolnego kolegi „Jacka” z rzeszowskiego gimnazjum. Z więziennym murem Polska coraz mniej przypominała Polskę. Dyktatorską władzę sprawowała partia komunistyczna, zlikwidowany został ruch ludowy i socjalistyczny, Podziemie było rozbite, narastał terror. W więzieniach siedziały dziesiątki tysiące żołnierzy i działaczy Polski Podziemnej. Jedynym niezdobytym jeszcze bastionem pozostawał dla komunistów Kościoł katolicki. Duże kłopoty mieli też z polską wsią, ostoją polskości i tradycji.</p>
<p style="text-align: justify;">Na początku marca 1949 r. wspólnie z por. Siłą-Nowickim przetransportowano „Jacka” do kolejnego ciężkiego więzienia. Nie mógł wówczas, kiedy jechał transportem do Rawicza, wiedzieć, że na Mokotowie, wspólnie ze swoim dowódcą mjr. Dekutowskim, była mordowana kilkuosobowa grupa „Zaporczyków”, bitnych partyzantów, już od 1944 r. intensywnie tropionych przez „Bezpiekę”, w 1947 r. usiłujących zbiec na Zachód, wydanych przez agenta UB i aresztowanych na zasadzce zorganizowanej w Nysie. „Zapora” miał wtedy 31 lat. Po śledztwie był strzępem człowieka. Siwy, z wybitymi zębami, połamanymi rękami i żebrami, zerwanymi paznokciami&#8230; W rawickim więzieniu „Jacek” pierwszy raz od czasu aresztowania mógł wyjść na więzienny spacerniak. Jednak już w połowie 1950 r. przewieziono go z powrotem do więzienia Mokotowskiego w Warszawie. Kilka miesięcy później miał występować jako świadek na procesie działaczy IV ZG WiN (ostatecznie odczytano tylko na rozprawie jego zeznania). Reżimowa prasa pełna była wówczas haniebnych oszczerstw rzucanych pod adresem wybitnych działaczy niepodległościowych postawionych przed trybunałem wojskowym. Na podstawie partyjnych wytycznych dyspozycyjni dziennikarze celowo podgrzewali atmosferę nienawiści do Polski Podziemnej. „Proces morderców i zdrajców”, „Najemni mordercy i szpiedzy”, „Szpiegostwo, mordy i dywersja na zamówienie imperialistów amerykańskich”, „Prokurator żąda kary śmierci dla gestapowskich zbirów z Komendy WiN, wrogów narodu polskiego, płatnych sługusów podżegaczy wojennych”, „Zdrajcy ojczyzny poniosą zasłużoną karę. Wyroki śmierci, dożywotniego i długoletniego więzienia dla bratobójców i sprzedajnych szpiegów &#8211; członków Komendy Głównej WiN”. To tylko niektóre tytuły paszkwili zamieszczanych na łamach „Trybuny Robotniczej”, „Życie Warszawy”&#8230; W końcu listopada 1950 r., po zakończeniu procesu, „Jacek” został wywieziony do następnego ciężkiego więzienia we Wronek. Skazani na śmierć działacze IV Zarządu Głównego zostali zamordowani strzałami w tył głowy w piwnicach Mokotowa na początku marcu 1951 r. Do dnia dzisiejszego służby państwowe Trzeciej Rzeczypospolitej nie są w stanie ustalić miejsca pogrzebania zwłok siedmiu ludzi, de facto przywódców ostatniego kierownictwa Polski Podziemnej.</p>
<p style="text-align: justify;">W 1952 (roku formalnych poprzez ogłoszenie konstytucji narodzin Peerelu), we Wronkach, „Jacek” był świadkiem śmierci ostatniego cichociemnego, rtm. Witoldem Uklańskim, zrzuconego do Polski w grudniu 1944 r., emisariusza polskich władz wojskowych na Uchodźstwie, aresztowanego przez UB w październiku 1945 r., gdy ponownie przybył z Zachodu do kraju. Niedługo potem na podstawie decyzji z Moskwy została zakończona operacja MBP kryptonim „Cezary”. Stefan Sieńko „Wiktor”, główny agent i prowokator mający na sumieniu kilkaset osób aresztowanych i co najmniej kilkanaście wydanych na jego ofiary przez komunistyczne trybunały wyroków śmierci, „ujawnił” swoją „V Komendę WiN”. Przez następnych kilkadziesiąt lat pozostawał pod opieką UB/SB. Pod zmienionym nazwiskiem pracował jako dziennikarz. W tym czasie we Wronkach „Jacek” został zatrudniony w szpitalu więziennym na oddziale gruźliczym jako pomocnik lekarza więziennego. Od tego czasu przez następne cztery lata pomógł wielu więźniom. W miarę skromnych możliwości, przy pełnym poświęceniu personelu oddziału, prowadził więzienną profilaktykę, diagnostykę i terapię. Gruźlica była plagą wyniszczającą psychicznie i fizycznie wielu więźniów. Praca ta dawała mu wiele satysfakcji. W swoich wspomnieniach napisze potem: „Stan epidemiologiczny, jeśli chodzi o gruźlicę, był fatalny. Ciężkie śledztwa, złe wyżywienie, zatłoczone cele (w pojedynkach 5 – 7 osób), spanie na betonie, brak spacerów, stresy powodowały, że na gruźlicę zapadała duża ilość odbywających karę (&#8230;).Opuszczając 16 listopada 1956 r. wieczorem zakład karny we Wronkach wbrew przesądom obejrzałem się do tyłu i patrząc blok szpitalny stwierdziłem, że to, co przeżyłem przez 9 lat więzienia zrekompensowała mi 4 – letnia praca w szpitalu, gdzie byłem potrzebny, gdzie sprawdziłem się nie w walce o wolność, ale zdobywając ostrogi jako przyszły lekarz”<a href="#_ftn20">[20]</a>. W Polsce kończył się okres terroru. Władza PZPR była ustabilizowana, zmieniła się tylko ekipa rządząca. Bolesława Bieruta zastąpił Władysław Gomułka. W tym czasie niepokojącym sygnałem był dla polskich komunistów wybuch w Poznaniu robotniczego protestu w czerwcu 1956 r., szybko jednak zdławionego przy pomocy formacji „Bezpieczeństwa”, milicji i czołgów „ludowego” wojska. Kolejnego, po maju 1946 r., poważanego ostrzeżenie.</p>
<div>
<hr size="1" />
<div>
<p><a href="#_ftnref1">[1]</a> W dotychczasowych opracowaniach, biogramach i studiach pomija się fakt aresztowania również tego samego dnia siostry prezesa IV Zarządu Głównego WiN, Jadwigi Cieplińskiej, swoistego zakładnika w rękach funkcjonariuszy (co warto również mieć na uwadze oceniając postawę „Bogdana” w pierwszych dniach po aresztowaniu). Po wstępnych przesłuchaniach „operatywnych” w WUBP w Katowicach została ona przewieziona do Departamentu Śledczego MBP w Warszawie. 28 V 1949 została skazana przez WSR w Warszawie na 2 lata. Składowi orzekającemu przewodniczył kpt. Zbigniew Furtak. „Zdawała sobie sprawę, że Ciepliński Łukasz prowadzi przestępczą działalność w związku WiN, a tym samym nie tylko nie zawiadomiła władzy powołanej do ścigania przestępstw, ale w stosunku do innych osób nie przyznała się, że jest siostrą Cieplińskiego, lecz nazywała go kuzynem (&#8230;). Przy wymiarze kary Sąd wziął pod uwagę z jednej strony zły stan zdrowia oskarżonej [stopniowa utrata wzroku podczas brutalnego śledztwa] i stosunki rodzinne łączące ją z Cieplińskim Łukaszem, z drugiej zaś strony wybitne stanowisko i szkodliwą działalność Cieplińskiego w związku WiN” (z uzasadnienia wyroku). Została zwolniona 29 XI 1949 r. Mieszkała w Katowicach.</p>
</div>
<div>
<p><a href="#_ftnref2">[2]</a> J. Kurtyka, <em>Światy przeciwstawne: komunistyczna bezpieka wobec podziemia niepodległościowego, </em>„Pamięć i Sprawiedliwość”, nr 1 (5), 2004,<em> </em>s. 19.</p>
</div>
<div>
<p><a href="#_ftnref3">[3]</a> AIPN-W-wa, sygn. 0259/235, Protokół przesłuchania J. Woźniaka z 20 III 1948.</p>
</div>
<div>
<p><a href="#_ftnref4">[4]</a> Ibidem, Protokół przesłuchania J. Woźniaka z 21 IV 1948.</p>
</div>
<div>
<p><a href="#_ftnref5">[5]</a> Z ważniejszych publikacji zob. między innymi: <em>Operacja</em> <em>„Cezary” – ubecka analiza „gry” z WiN-em</em>, oprac. W. Frazik, „Zeszyty Historyczne WiN-u”, nr 15, 2001, s. 183-256; J. Kurtyka, <em>Jeszcze o monografii Zrzeszenia WiN, o rozbiciu IV Zarządu Głównego i o początkach prowokacji</em>, ibidem, 1993, s. 219 – 240; Idem, <em>Rozbicie IV Zarządu Głównego WiN i początek prowokacji w świetle dokumentów</em> <em>z Archiwum Delegatury Zagranicznej WiN</em>, ibidem, nr 4, 1993, s. 130-170; <em>Przejęte sprawozdanie. Jeszcze jeden dokument z okresu rozbicia IV Zarządu Głównego WiN</em>, opr. J. Kurtyka, ibidem, nr 5, s. 119-130; <em>„V Komenda” WiN w relacji dwóch szeregowych żołnierzy</em>, zebrał i opracował T. Nowicki, ibidem, nr 15, 2001, s. 121-124; B. Sigda,<em> Rozpracowanie Komendy WiN (wspomnienia osobiste)</em>, ibidem, nr 9, 1996, s. 127-132; <em>Dardanele”, </em>passim.</p>
</div>
<div>
<p><a href="#_ftnref6">[6]</a> Ostatnie wyniki badań: <em>„Kapitulacja” Łukasza Cieplińskiego, </em>opr. W. Frazik, Zeszyty Historyczne WiN-u”, nr 19-20, XII 2003, s. 401-408.</p>
</div>
<div>
<p><a href="#_ftnref7">[7]</a> J. Woźniak, <em>Przyczynek</em>, s. 111.</p>
</div>
<div>
<p><a href="#_ftnref8">[8]</a> Faktycznie w godzinach wieczornych 27 XI 1947.</p>
</div>
<div>
<p><a href="#_ftnref9">[9]</a> <em>Pismo rzekomego V Zarządu Głównego WiN do J. Maciołka z drugiej połowy stycznia 1948 r. mające go uwiarygodnić wobec Delegatury Zagranicznej </em>[w:] <em>WiN, </em>t. IV, s. 522.</p>
</div>
<div>
<p><a href="#_ftnref10">[10]</a> AIPN-Wr, sygn. 0259/235, „Jerzy Woźniak–Makara” (raport informatora celnego z 29 XII 1947).</p>
</div>
<div>
<p><a href="#_ftnref11">[11]</a> Ibidem.</p>
</div>
<div>
<p><a href="#_ftnref12">[12]</a> Ibidem, „Jerzy Woźniak–Makara” (niedatowany raport informatora celnego).</p>
</div>
<div>
<p><a href="#_ftnref13">[13]</a> Ibidem, „Jerzy Woźniak–Makara” (raport informatora celnego z 31 lipca 1948).</p>
</div>
<div>
<p><a href="#_ftnref14">[14]</a> A. Zagórski, <em>„Czarna księga” wymiaru sprawiedliwości w służbie komunistycznych okupantów (odcinek 16), </em>„Orzeł Biały” nr 10 (13), październik 1993, s. 6-7.</p>
</div>
<div>
<p><a href="#_ftnref15">[15]</a> K. Szwagrzyk. <em>Zbrodnie w majestacie prawa 1944-1955, </em>Warszawa 2000, s. 73-75.</p>
</div>
<div>
<p><a href="#_ftnref16">[16]</a> Wyrok WSR w Warszawie z 10 XII 1948 (kopia w zbiorach T. B.).</p>
</div>
<div>
<p><a href="#_ftnref17">[17]</a> J. Woźniak, <em>Niespodziewane ułaskawienie</em>, opr. K. Szwagrzyk<em> </em>[w:] <em>Księga świadectw. Skazani na karę śmierci w czasach stalinowskich i ich losy, </em>praca zbiorowa pod red. K. Madeja, J. Żaryna, J. Żurka, Warszawa 2004<em>, </em>s. 376-379.</p>
</div>
<div>
<p><a href="#_ftnref18">[18]</a> Ibidem<em>, </em>s. 380.</p>
</div>
<div>
<p><a href="#_ftnref19">[19]</a> Ibidem<em>, </em>s. 383</p>
</div>
<div>
<p><a href="#_ftnref20">[20]</a> J. Woźniak, <em>Byłem medykiem więziennym. Wspomnienia i refleksje, </em>„Zeszyty Historyczne WiN-u”, nr 1, III 1992, s. 26.</p>
</div>
</div>
<div class='et-learn-more clearfix'>
					<h3 class='heading-more'><span>Zobacz Podobne Materiały</span></h3>
					<div class='learn-more-content'><ul>
<li><a href="http://www.wideohistoria.pl/1758/" target="_self"><em>Tomasz Balbus &#8211; &#8222;Jacek&#8221;</em></a> &#8211; część 1. publikacji</li>
<li><a href="http://www.wideohistoria.pl/1806/" target="_self"><em>Tomasz Balbus &#8211; &#8222;Jacek&#8221;</em></a> &#8211; część 2. publikacji</li>
<li><a href="http://www.wideohistoria.pl/1556/" target="_self"><em>Żołnierze Wyklęci. Jerzy Woźniak.</em></a> &#8211; trailery trzech odcinków serialu, jaki WideoHistoria wyprodukowała dla Instytutu Pamięci Narodowej</li>
</ul></div>
				</div>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wideohistoria.pl/1833/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jacek (część 2)</title>
		<link>http://www.wideohistoria.pl/1806/</link>
		<comments>http://www.wideohistoria.pl/1806/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 07 Apr 2011 06:26:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[Publikacje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wideohistoria.pl/?p=1806</guid>
		<description><![CDATA[&#160; Tomasz Balbus – „Jacek” Część 2. Działalność „Jacka” po wyzwoleniu. &#160; Publikacja ukazuje się dzieki uprzejmości Pana dr hab. Tomasza Balbusa, pracownika wrocławskiego oddziału IPN. &#160; Rok 1945 przyniósł niekorzystne rozstrzygnięcia dla sprawy polskiej. W styczniu gen. Leopold Okulicki „Niedźwiadek” rozwiązał Armię Krajową. Kadry dowódcze konspiracji wojskowej usiłowały uruchomić siatkę organizacji „Nie”. Rozpoczęła się, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fwww.wideohistoria.pl%2F1806%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=true&amp;width=450&amp;action=like&amp;font&amp;colorscheme=light&amp;height=80" scrolling="no" frameborder="0" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:80px;" allowTransparency="true"></iframe><br />
&nbsp;</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Tomasz Balbus – „Jacek”</strong></p>
<p style="text-align: center;"><strong>Część 2. Działalność „Jacka” po wyzwoleniu.</strong></p>
<p style="text-align: justify;">&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;"><em>Publikacja ukazuje się dzieki uprzejmości Pana dr hab. Tomasza Balbusa, pracownika wrocławskiego oddziału IPN.</em></p>
<p style="text-align: justify;">&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;"><a title="This man is your friend! Zaiste odpowiedniejsze byłoby słowo &quot;fiend&quot;!" rel="attachment wp-att-1812" href="http://www.wideohistoria.pl/1806/wh_head2/"><img class="alignleft size-medium wp-image-1812" style="margin: 5px;" title="This man is your friend! - powinno być &quot;fiend&quot;!" src="http://www.wideohistoria.pl/wp-content/uploads/2011/04/WH_head2-214x300.jpg" alt="" width="214" height="300" /></a>Rok 1945 przyniósł niekorzystne rozstrzygnięcia dla sprawy polskiej. W styczniu gen. Leopold Okulicki „Niedźwiadek” rozwiązał Armię Krajową. Kadry dowódcze konspiracji wojskowej usiłowały uruchomić siatkę organizacji „Nie”. Rozpoczęła się, przeprowadzana często z dużymi trudnościami i protestami ze strony żołnierzy, demobilizacja podziemnego wojska. Niedługo potem rozwiązały się również organa Polskiego Państwa Podziemnego. Pomimo tych decyzji tysiące ludzi Polski Podziemnej zamierzało nadal walczyć o niepodległość. Dla nich zmienił się tylko okupant. Odeszli naziści, przyszli, jak czytamy w akowskich raportach, bolszewicy. Jednocześnie „specsłużby” Sowietów rozpoczęły pierwsze celne uderzenia. Aresztowano „szesnastu”, niszczono siatki Podziemia i oddziały partyzanckie, na masową skalę trwało montowanie agentury w strukturach konspiracyjnych i środowiskach opozycyjnych. Z inicjatywy oficerów Komendy Głównej AK, czujących na swoich barkach brzemię odpowiedzialności za podkomendnych, w kwietniu powstała Delegatura Sił Zbrojnych, przekształcona we wrześniu 1945 r. w Zrzeszenie „Wolność i Niezawisłość” – organizacje będące w prostej linii przedłużeniem AK, prowadzące walkę w myśl wytycznych i postulatów zawartych w „Testamencie Polski Walczącej”. Żądano wycofania z Polski Armii Czerwonej, usunięcia sowieckiej policji politycznej (NKWD, UB), zaprzestania represji, oddania władzy na wojskiem w ręce narodu, przeprowadzenia wolnych wyborów z udziałem wszystkich polskich, demokratycznych stronnictwa politycznych. I jak spojrzymy dzisiaj wstecz te wszystkie postulaty były aktualne aż do przełomu lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych XX wieku. Niektóre nawet dłużej, bo wojska sowieckie wyszły z Polski dopiero w 1993 r.</p>
<p style="text-align: justify;">W tym czasie, kiedy byli oficerowie Komendy Głównej AK wypracowywali koncepcje i formy organizacyjne dalszych działań niepodległościowych „Jacek”, na Rzeszowszczyźnie ciągle zagrożony aresztowaniem, przybył do zniszczonego prawie półrocznym oblężeniem Wrocławia, jeszcze nie tak dawno miasta – twierdzy, bronionego przez elitarne oddziały niemieckie dłużej od Berlina. Zdominowana wtedy przez ludność niemiecką stolica Dolnego Śląska, Breslau zmieniająca się teraz z Wrocław, leżała w gruzach. „Każdej nocy była strzelanina z różnych rodzajów broni, wybuchy min, częste pożary, gonitwy uliczne, napady rabunkowe, morderstwa, gwałty”, taki obraz tamtego czasu zapamiętał jeden z przybywających wówczas do miasta &#8211; widma Polaków. Od czerwca do lipca 1945 „Jacek” organizował we Wrocławiu Straż Akademicką, paramilitarną formację strzegącą nie tylko porządku w obrębie kompletnie zrujnowanych terenów gmachu głównego Uniwersytetu i Politechniki Wrocławskiej, ale również broniącą mienia uczelni przez rabunkami i grabieżami<a href="#_ftn1">[1]</a>. Był to czas, kiedy tysiące żołnierzy i działaczy Polski Podziemnej było zagrożonych aresztowaniem, wyrokami śmierci, wywiezieniem do łagrów na terenie Związku Sowieckiego. Najbezpieczniej było wtedy wyjechać na inny teren, gdzie nikt nie wiedział o akowskiej przeszłości. W dawnym miejscu zamieszkania donosicielem mógł okazać się każdy. Komunista z Polskiej Partii Robotniczej, zawistny sąsiad, niedawny kolega z konspiracji zwerbowany do współpracy z „Bezpieką”. W każdej chwili do drzwi zapukać mogli NKWD-ziści i UB-owcy. Wielu z AK-owców, widząc narastający terror i brak perspektyw życiowych w takiej Polsce, zamierzało uciekać na Zachód.</p>
<p style="text-align: justify;">Na przełomie sierpnia i września 1945 r. „Jacek” wraz z transportem byłych więźniów, Francuzów, repatriujących się z Polski do swojego kraju przedostał się do polskiego obozu w Murnau (angielska strefa okupacyjna Niemiec). Stamtąd dotarł do Innsbrucku (Austria). Tam na przełomie 1945/1946 r. podjął studia medyczne. Zawodowi lekarza poświęci potem całe dalsze życie. Kilka miesięcy później został również żołnierzem II Korpusu gen. Władysława Andersa, tak znienawidzonego przez polskich komunistów, że dwa lata później odbiorą mu obywatelstwo. Służył między innymi w Semigalii i Portoricanetii. We wrześniu 1946 r. wyjechał ze swoim pododdziałem do Neapolu. Stamtąd okrętem angielskim dotarł do Liverpoolu. Potem przebywał w polskim obozie wojskowym w Pettypool (Anglia Środkowa). W styczniu 1947 r. otrzymał ze sztabu demobilizowanego korpusu zezwolenie na kontynuowanie studiów medycznych w Dudington Caut k. Edynburga.</p>
<p style="text-align: justify;">W międzyczasie, w listopadzie 1946 r., w Pipers Wood k. Londynu, gdzie znajdował się obóz przesiedleńczy Polskiego Korpusu Przysposobienia i Rozmieszczenia, spotkał się z byłym komendantem Placówki Błażowa AK, kierownikiem tamtejszych kursów podoficerskich i podchorążych, por. Stanisławem Jakubczykiem „Chrobrym” oraz przybyłem z Polski emisariuszem, likwidowanego wówczas przez UB, II Zarządu Głównego WiN, ppłk. Józefem Maciołkiem „Żurawiem”. Znali się dobrze z konspiracji błażowskiej. Było to spotkanie, które w znaczący sposób wpłynęło na jego dalsze losy. Później, już w śledztwie, tak mówił o jego przebiegu: „Myśleliśmy, że jest [ppłk Maciołek] w kraju. Maciołek zastrzegł nam, że uciekł z Polski, jednakże powodów i szczegółów nie podał. Ponieważ ja uprzednio dowiedziałem się, że w Edynburgu nie będę mógł uzyskać tytułu lekarza, a tylko felczera, miałem chęć wracać do Polski, o czym w czasie rozmowy zaznaczyłem Maciołkowi. Maciołek odradzał mi powrót mówiąc, że na pewno będę aresztowany. W czasie pierwszej rozmowy z Maciołkiem nie poruszaliśmy żadnych tematów organizacyjnych. Maciołek zaznaczył, że jeśli decyduję się na powrót do Polski to trzeba wracać na ‘lewe’ dokumenty. Maciołek Józef na drugi dzień odjechał do Londynu, a ja zostałem w obozie jeszcze około tygodnia”<a href="#_ftn2">[2]</a>. Niedługo potem „Jacek” objął funkcję adiutanta i sekretarza szefa Delegatury Zagranicznej WiN<a href="#_ftn3">[3]</a>.</p>
<p style="text-align: justify;">Wiosną 1947 r. już wiedział, że będzie wracać do Polski. Zaczął rozpoznawać możliwe warianty tras powrotnych. Najbardziej bezpieczna wydawała się droga wiodąca przez Holandię. Kierownictwo Delegatury Zagranicznej (ppłk Maciołek) w piśmie z marca tr. wysłanym do IV Zarządu Głównego WiN (ppłk Ciepliński) informowało: „W najbliższym czasie wyjeżdża zapowiedziany przeze mnie ‘Jacek’ (‘Żmija’ pseudonim z AK). Ponieważ nie podaliście nowych punktów, zgłosi się jeżeli by mu droga wypadła na północny zachód, a na pewno zgłosi się na punkcie S[tefana] Sieńki i będzie poszukiwał ‘Wiktora’, Wacława od Teofila, Olawii Juszczak, Mieczysława Huchli. Innego sposobu nie mam. O ile wiem, punkt ten jest spokojny. Trzeba do niego utrzymać choćby pośrednie [podejście]”<a href="#_ftn4">[4]</a>. Sytuacja polityczna w kraju w tym czasie zmierzała z każdym miesiącem w coraz bardziej niekorzystnym kierunku. Poprzedzone masowymi aresztowaniami i zabójstwami działaczy Polskiego Stronnictwa Ludowego sfałszowane przez komunistów wybory do Sejmu, gigantyczna operacja ewidencjonowania żołnierzy i działaczy Podziemia niepodległościowego nazywana w propagandzie amnestią, początek rozprawy z wolnym handlem i pogłębiające się trudności gospodarcze, nagłaśniane w oficjalnej prasie procesy polityczne. Wszystkie te sygnały wskazywały na umacnianie się u władzy polskich komunistów. Pesymistyczne nastroje w społeczeństwie były dodatkowo pogłębiane przez odżywającą raz po raz psychozę trzeciej wojny światowej. W społeczeństwie powszechnie zaczęły załamywać się postawy oporu na rzecz zachowań kapitulanckich, przystosowawczych<a href="#_ftn5">[5]</a>. Struktury WiN, których szeregi szybko topniały w wyniku aresztowań i zmęczenia ludzi wieloletnim konspirowaniem prowadziły wówczas już działalność głównie propagandową – informacyjną (i to też ograniczaną z każdym tygodniem), „legalizację” osób ściganych przez komunistyczne „specsłużby”, wywiad polityczny, wojskowy i gospodarczy. Na ich podstawie polskie ośrodki emigracyjne na Zachodzie były poprzez okresowe sprawozdania sytuacyjne alarmowane o tragicznej sytuacji panującej w kraju. Raporty WiN z aktualną diagnozą i możliwymi wariantami rozwoju sytuacji politycznej otrzymywali również przedstawiciele Kościoła katolickiego w Polsce<a href="#_ftn6">[6]</a>.</p>
<p style="text-align: justify;">W połowie 1947 r. „Jacek”, już jako emisariusz Delegatury Zagranicznej WiN, został wysłany z Londynu do Polski. Wcześniej przeszedł specjalne kursy dotyczące między innymi sposobów pracy komunistycznego kontrwywiadu i poruszania się w kraju. Dla działaczy III Zarządu Głównego (również nie wiedząc o jego szybkim rozbiciu) wiózł finanse, „pocztę”, szyfry i wyraźne wytyczne zaprzestania prowadzenia wywiadu wojskowego. Podczas swojej misji używał „lewego” nazwiska Zbigniew Makara. Z Harwich okrętem brytyjskim dotarł do Holandii. Z Hook of Holland pociągiem pojechał do Meppen, gdzie stacjonował sztab 1. Dywizji Pancernej gen. Stanisława Maczka. Po kilku dniach wyjechał dalej, do Pappenburga. Znajdowała się tam centrala UNRRA, organizująca wysyłkę transportów pomocy dla Polski, tym samym stwarzająca również dogodne możliwości przerzutowe ludzi. Dalej oddamy głos samemu emisariuszowi. W śledztwie tak przedstawił on dalszą drogę: „Dokumenty na nazwisko Woźniak Jerzy odesłałem listem poleconym do ‘Chrobrego’ – Stanisława [Jakubczyka] (&#8230;). W UNRRA okazałem dokumenty na nazwisko Makara Józef i zarejestrowałem się jako repatriant z robót w Niemczech na powrót do Polski. Otrzymałem dokument na nazwisko Makara Józef i skierowanie do hotelu UNRRA. Czekałem na repatriację do maja 1947 r. W międzyczasie napisałem do [Jadwigi] Mazurczak [„skrzynki pocztowej” w Londynie] trzy listy pisane przez kalkę (daktyl), w którym zawiadamiałam go o przybyciu do Meppen i do Pappenborga. Pisałem te listy przez kalkę, ponieważ Maciołek chciał po pierwsze wypróbować kalkę, a po drugie [chciał] żebym ja w pisaniu przez kalkę nabrał wprawę. W początkach maja 1947 r. wyjechałem zbiorowym transportem do Lubeki, skąd okrętem przyjechałem [sic] do Szczecina, gdzie okazałem w PUR dokumenty ‘lewe’ (Makara Józef) i otrzymałem zaświadczenie o repatriacji z fotografią”<a href="#_ftn7">[7]</a>. Z Szczecina przyjechał na punkt kontaktowy w Gliwicach. Ponownie był w Polsce, ale jakże już innej od tej, jaką pamiętał z połowy 1945 roku.</p>
<p style="text-align: justify;">Kilka dni potem skontaktował się na ulicznym spotkaniu w Gliwicach ze Stefanem Sieńką „Wiktorem”, szefem Biura Studiów przy Oddziale Informacyjnym IV Zarządu Głównego, również wywodzącym się z AK w Błażowej. Ten poinformował emisariusza o sytuacji panującej w Polsce, prowadzonej dalej konspiracji niepodległościowej, powojennych losach kolegów z Podziemia. „Jacek” przedstawił „Wiktorowi” sytuację i nastroje panujące w polskich ośrodkach na emigracji. Kilka dni potem poprzez kontakty Sieńki doszło w Katowicach do spotkania emisariusza z kierownikiem organizacyjnym zarządu Ludwikiem Kubikiem „Alfredem” i jego ostatnim prezesem WiN ppłk. Łukaszem Cieplińskim „Bogdanem”. „Jacek” przekazał prezesowi szyfry, kalkę tajnopisu i fundusze na dalszą działalność konspiracyjną. Misja i postawione przed nim zadania zostały wykonane. „Łukaszowi Cieplińskiemu – mówił potem w śledztwie ‘Jacek’ &#8211; przekazałem też informacje ustne na temat sytuacji na emigracji oraz najważniejszą informację, która skłoniła mnie do podjęcia misji przyjazdu do kraju i przerwania studiów medycznych. Józef Maciołek nie chciał jej przekazać pisemnie: wg jego rozpoznania w najbliższym dziesięcioleciu nie należało się spodziewać konfliktu zbrojnego między mocarstwami. Ten fakt powinien mieć decydujący wpływ na dalszą działalność konspiracyjną prowadzoną przez Ośrodki Niepodległościowe w Polsce. Widziałem, że przekazywane argumenty, przemawiające za stabilizacją sytuacji powstałej w Polsce w 1944 i 1945 r., między Wschodem i Zachodem, przekonały Łukasza Cieplińskiego. Powtórzyłem również stanowisko Delegatury odnośnie konieczności likwidacji zbrojnego podziemia i skierowania najbardziej zagrożonych na Zachód. Wyjaśniłem również, że mój pobyt w Polsce będzie trwał ok. trzy miesiące i pod koniec sierpnia względem we wrześniu wracam do Londynu”<a href="#_ftn8">[8]</a>. W drogę powrotną miał udać się z jednym z kurierów sztabu gen. Andersa i Delegatury Zagranicznej WiN, również byłym żołnierzem AK z Rzeszowszczyzny, Tadeuszem Cieślą „Zabawą”. Ostatecznie jednak, na osobistą prośbę prezesa IV Zarządu Głównego, pozostał w kraju dłużej.</p>
<p style="text-align: justify;">Został szyfrantem i oficerem do zleceń specjalnych ppłk. Cieplińskiego. Jego głównym zadaniem było utrzymywania korespondencji z Delegaturą Zagraniczną WiN w Londynie. Był wszak do tego specjalnie przeszkolony. Na fakt, że działał profesjonalnie wskazuje to, że wysyłane przez niego listy, badana chemicznie przez funkcjonariuszy cenzury (co kilkakrotnie stwierdzał w Londynie ppłk Maciołek), nie zostały zdekonspirowane.  „Pierwszy list wysłałem w czerwcu 1947 r. Treść jego podał mi ‘Alfred’. Zawierał on potwierdzenie mojego przyjazdu do kraju i nawiązania kontaktu ze mną. Potem była poruszana sprawa ‘Ignacego’ [kpt. Stefana] Rostworowskiego, współpracownika ‘Romana’ [ppłk. Józefa Maciołka]. Komenda Główna polecała upomnieć go, aby nie działał na własną rękę i zalecała nawet zawieszenie go na pewien okres. Motywem tego były kontakty ‘Ignacego’ z sanacją. Następnie było tam pokwitowanie odbioru jakiegoś numeru 12 lub 11. Przypuszczam, że chodziło o pocztę. List ten był podpisany przez ‘Nowaka’ [ppłk Cieplińskiego używającego pseudonimu „Nowicki”]. W końcu [lipca?] 1947 r. napisałem drugi list. Zawierało on również potwierdzenie odbioru jakiegoś numeru. Jednocześnie stwierdzam, że inny numer dotychczas nie doszedł (&#8230;). Trzeci list pisany był w końcu sierpnia 1947 r. i na treść jego składało się: upomnienie dla ‘Romana’, aby sam nie działał na własną rękę bez decyzji kierownictwa organizacji. Następnie charakteryzowano przebieg procesu [prezesa II ZG WiN płk. Franciszka] Niepodkólczyckiego. Stwierdzono, że został on wyreżyserowany celem wykazania, że podziemie prowadzi działalność szpiegowską i posiada powiązania ze [Stanisławem] Mikołajczykiem”<a href="#_ftn9">[9]</a>. Kolejnym ważnym kontaktem emisariusza było spotkanie z Mieczysławem Huchlą „Wacławem”, wówczas ostatnim kierownikiem Okręgu Kraków WiN, kolegą gimnazjalnym wspomnianego wyżej kuriera, „Zabawy”, i dobrym znajomym „Jacka” z okresu akowskiego<a href="#_ftn10">[10]</a>. Przez następne, prawie pół roku działał w bardzo trudnych warunkach systematycznie zaciskających się wokół kierownictwa WiN sieci UB. Wykonywał z reguły różne zadania organizacyjne zlecane mu przez ppłk. Cieplińskiego. Jednym z nich, oprócz utrzymywania korespondencji z „polskim Londynem” było rozpoznanie możliwości uruchomienia nowych tras przerzutowych wiodących między innymi przez Czechosłowację na Zachód.</p>
<p style="text-align: justify;">Żył również represjami i terrorem, jaki „Bezpieczeństwo” rozpętało wobec ludzi Polski Podziemnej. „W sierpniu 1947 r. – czytamy w późniejszym wyroku trybunału wojskowego wydanym na ‘Jacka’ &#8211; oskarżony spotkał się z Kubikiem w Zakopanem i otrzymał od niego brudnopis, napisany przez Cieplińskiego Łukasza, zawierający pogróżki pod adresem kolegium sędziowskiego, prowadzącego proces Niepokólczyckiego<a href="#_ftn11">[11]</a>. Brudnopis ten oskarżony oddał [Mieczysławowi] Huchli [„Wacławowi”] dla przepisania na maszynie i wysłania pod adresem Wojskowego Sądu Rejonowego w Krakowie”<a href="#_ftn12">[12]</a>. Ostrzeżenie przesłane składowi orzekającemu w największym wówczas w Polsce procesie politycznym wywołało duże rezonans społeczny, tym bardziej, że zostało przez samych komunistów, w celach propagandowych, upublicznione w oficjalnej prasie. Było też sygnałem dla uczestników trybunałów wojskowych, że Podziemie w Polsce działała i uważnie obserwuje ich służbę. W tym czasie „Jacek” był jeszcze optymistycznie nastawiony do perspektywy dalszych działań niepodległościowych. „Na tym terenie pracujemy już z inną siecią [niż rozbitą w 1946 r. strukturą Brygad Wywiadowczych]. Jeżeli macie podejścia, przekażcie – to po pewnym czasie podejmiemy. Wszystko idzie dobrze – pisał w liście z 26 sierpnia do kpt. Maciołka – dajemy sobie radę. Czołem – Jacek”<a href="#_ftn13">[13]</a>. W następnej, wrześniowej korespondencji, „Jacek” szyfrował: „Naszą pracę wstrzymaliśmy na parę miesięcy. Wydajemy natomiast specjalne opracowania dla poszczególnych sektorów. Tak np. poszły [do kolportażu]: broszura dla PPS – około 1000 egzemplarzy, dla sądownictwa i po raz drugi dla PPS – po 2000 egzemplarzy. Obecnie pójdą wytyczne dla sektora prywatnego, dla młodzieży, Żydów i ogólnie dla społeczeństwa. W r. 1946 wydawaliśmy ‘Orła Białego’, ‘Ku Wolności’, ‘Niepodległość’, ‘Wolność’, ‘Rzeczpospolitą’, ‘Honor i Ojczyznę’ jako miesięczniki w nakładzie około 1000 egzemplarzy”<a href="#_ftn14">[14]</a>. Ale to był stan sprzed roku.</p>
<div>
<hr size="1" />
<div>
<p><a href="#_ftnref1">[1]</a> Szerzej: W. Suleja, <em>Historia Wrocławia. W Polsce Ludowej, PRL i III Rzeczypospolitej, </em>Wrocław 2001; W. Wrzesiński, <em>Uniwersytet Wrocławski 1945-1995, </em>Wrocław 1995.</p>
</div>
<div>
<p><a href="#_ftnref2">[2]</a> AIPN-W-wa, sygn. 0259/235, Protokół przesłuchania J. Woźniaka z 16 VI 1948.</p>
</div>
<div>
<p><a href="#_ftnref3">[3]</a> Szerzej: <em>„Dardanele”. Delegatura WiN-u za granicą (1946-1949)</em>, wstęp dobór tekstów, przypisy S. J. Rostworowski, Wrocław 2000.</p>
</div>
<div>
<p><a href="#_ftnref4">[4]</a> <em>Zrzeszenie „Wolność i Niezawisłość” w dokumentach,</em> pod red. M. Huchli i in., Wrocław 1997, t. IV, s. 160 (dalej: <em>WiN </em>z numerem tomu).</p>
</div>
<div>
<p><a href="#_ftnref5">[5]</a> R. Terlecki, <em>Dyktatura zdrady. Polska w 1947 roku, </em>Kraków 1991, passim. Z. Zblewski,<em> Między wolną Polską a „siedemnastą republiką”. Z dziejów oporu społecznego na terenie województwa krakowskiego w latach 1945-1947</em>, Kraków 1998, s. 211.</p>
</div>
<div>
<p><a href="#_ftnref6">[6]</a> Zob.: <em>WiN,</em> t. I <em>(wrzesień 1945 &#8211; czerwiec 1946), </em>t. II<em> (lipiec 1946 &#8211; styczeń 1947), </em>t. III<em> (luty &#8211; listopad 1947).</em></p>
</div>
<div>
<p><a href="#_ftnref7">[7]</a> AIPN-W-wa, sygn. 0259/235, Protokół przesłuchania J. Woźniaka z 16 VI 1948.</p>
</div>
<div>
<p><a href="#_ftnref8">[8]</a> J. Woźniak, <em>Przyczynek do dyskusji na temat IV-tego i V-tego Zarządu głównego WiN, </em>„Zeszyty Historyczne WiN-u”, nr 5, VIII 1994, s. 111-112.</p>
</div>
<div>
<p><a href="#_ftnref9">[9]</a> AIPN-W-wa, sygn. 0259/235, Protokół przesłuchania J. Woźniaka z 26 I 1948. Szyfrowana przez „Jacka” korespondencja IV Zarządu Głównego WiN (a także listy samego emisariusza) do Delegatury Zagranicznej została opublikowana w tomie IV wydawnictwa <em>WiN w dokumentach</em>.</p>
</div>
<div>
<p><a href="#_ftnref10">[10]</a> Zob. M. Huchla, <em>Ostatnie miesiące działalności Krakowskiego Okręgu WiN</em>, „Zeszyty Historyczne WiN-u”, nr 9, 1996, s. 121-125.</p>
</div>
<div>
<p><a href="#_ftnref11">[11]</a> Strukturom, ludziom i sprawie II Zarządu Głównego WiN został poświęcony nr 18 „Zeszytów Historycznych WiN-u” (2002). Zob. również, wzorcowo wydany, katalog z wystawy towarzyszącej sesji naukowej z września 2002 r., poświęconej „procesowi krakowskiemu”: W. Frazik, T. Gąsiorowski, F. Musiał, Z. Zblewski, „<em>Wielkie procesy pokazowe w Krakowie”. Wystawa, </em>Kraków 2004.</p>
</div>
<div>
<p><a href="#_ftnref12">[12]</a> Wyrok WSR w Warszawie z 10 XII 1947 (kopia w zbiorach T.B.).</p>
</div>
<div>
<p><a href="#_ftnref13">[13]</a> <em>List nr 6 J. Woźniaka do J. Maciołka z dnia 26 VIII 1947 r. w sprawach organizacyjnych ZG WiN </em>[w:] <em>WiN, </em>t. IV, s. 92.</p>
</div>
<div>
<p><a href="#_ftnref14">[14]</a> Ibidem s. 106.</p>
</div>
</div>
<p>http://www.wideohistoria.pl/1758/</p>
<div class='et-learn-more clearfix'>
					<h3 class='heading-more'><span>Zobacz Podobne Materiały</span></h3>
					<div class='learn-more-content'><ul>
<li><a href="http://www.wideohistoria.pl/1758/" target="_self"><em>Tomasz Balbus &#8211; &#8222;Jacek&#8221;</em></a> &#8211; część pierwsza publikacji</li>
<li><a href="http://www.wideohistoria.pl/1556/" target="_self"><em>Żołnierze Wyklęci. Jerzy Woźniak.</em></a> &#8211; trailery trzech odcinków serialu, jaki WideoHistoria wyprodukowała dla Instytutu Pamięci Narodowej</li>
</ul></div>
				</div>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wideohistoria.pl/1806/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jacek (część 1)</title>
		<link>http://www.wideohistoria.pl/1758/</link>
		<comments>http://www.wideohistoria.pl/1758/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 06 Apr 2011 07:27:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>historia</dc:creator>
				<category><![CDATA[Publikacje]]></category>
		<category><![CDATA[Strona Główna]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wideohistoria.pl/?p=1758</guid>
		<description><![CDATA[&#160; Tomasz Balbus &#8211; &#8222;Jacek&#8221; Część 1. Wprowadzenie. Młodość &#8222;Jacka&#8221; i działalność konspiracyjna przeciwko okupantom. &#160; Publikacja ukazuje się dzieki uprzejmości Pana dr hab. Tomasza Balbusa, pracownika wrocławskiego oddziału IPN. &#160; Był żołnierzem Armii Krajowej. Tak chyba należy zacząć ten szkic. Jak sądzę bowiem to proste, ale wymowne określenie najlepiej oddaje dzisiaj charakter i doświadczenia, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Tomasz Balbus &#8211; &#8222;Jacek&#8221;</strong></p>
<p style="text-align: center;"><strong>Część 1. Wprowadzenie. Młodość &#8222;Jacka&#8221; i działalność konspiracyjna przeciwko okupantom.</strong></p>
<p style="text-align: left;">&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;"><em>Publikacja ukazuje się dzieki uprzejmości Pana dr hab. Tomasza Balbusa, pracownika wrocławskiego oddziału IPN.</em></p>
<p style="text-align: left;">&nbsp;</p>
<p><a rel="attachment wp-att-1759" href="http://www.wideohistoria.pl/1758/wh_head/"><img class="alignleft size-medium wp-image-1759" style="margin: 5px;" title="Dom rodzinny &quot;Jacka&quot;" src="http://www.wideohistoria.pl/wp-content/uploads/2011/04/WH_head-300x169.jpg" alt="" width="300" height="169" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Był żołnierzem Armii Krajowej. Tak chyba należy zacząć ten szkic. Jak sądzę bowiem to proste, ale wymowne określenie najlepiej oddaje dzisiaj charakter i doświadczenia, pokolenia, z którego się wywodzi. Pokolenia Akowskiego. W Peerelu, w ślad za powieścią Romana Bratnego, bałamutnie nazwano ich „Kolumbami”. Mieli rzekomo odkrywać komunistyczny „raj”<a href="#_ftn1">[1]</a>. Faktycznie musieli stać się już w 1939 roku, często w bardzo młodym wieku, żołnierzami Podziemia. I takimi też byli przez okres okupacji niemieckiej. Od 1944 r. już pod nową okupacją nazwaną potem wyzwoleniem musieli stać się depozytariuszami polskich wartości. Przede wszystkim tego, co rozumiemy od kilku wieków pod pojęciem Rzeczypospolitej. Przyniesionego wraz z Armią Czerwoną komunizmu wcale nie musieli odkrywać. Bardzo szybko poznali ten system „na własnej skórze”. Wtedy, w latach 1944 – 1948, byli bardziej opoką bytu narodowego, a nie jakimiś odkrywcami ideologii „Imperium Zła”. Świadczyć musieli, i świadczyli, o Polsce. Najpierw w konspiracji, potem w lesie, aresztach śledczych „Bezpieki”, więzieniach. Także, a może szczególnie, na cmentarzach. To było pokolenie, które podczas najazdu na Polskę dwóch ościennych totalitaryzmów, a później również w Peerelu musiało zejść na dziesiątki lat do konspiracji. Typowi „ludzie Podziemia”, a nie „Odkrywcy” nowego świata&#8230;</p>
<p style="text-align: justify;">Trafnie pisał ostatnio o tych Akowskich, podziemnych i powstańczych, pokoleniach, żołnierz Armii Krajowej i badacz dziejów Polskiego Państwa Podziemnego, Tomasz Strzembosz: „Praca w konspiracji, w tym zwłaszcza w konspiracji wojskowej, a więc przede wszystkim Armii Krajowej, była czymś więcej niż organizacją, do której ‘się należy’. Była treścią i sensem życia kilku setek tysięcy polskiej młodzieży (&#8230;). Ludzie ci, to co wynieśli z lat okupacji, jako swój życiowy dorobek, bagaż doświadczeń i pozytyw życiowy, wiążą z Armią Krajową. Ona była tkanką ich życia, jej klęski i sukcesy były ich klęskami i sukcesami: ich myśli, ambicje i marzenia, były zrośnięte z nią w jedno. Z nią wiążą oni okres, w którym zdobywali się na największy życiowy wysiłek, kiedy przekraczali samych siebie; tu miały miejsca ich największe porywy i największe dramaty; tutaj przeżyli, jeżeli nie najlepsze (wielu je tak określa!), to ‘najmocniejsze’ lata swojego życia; lata, z którymi nic nie może się porównać”<a href="#_ftn2">[2]</a>. Jak wspominał „Jacek” Podziemie również niesamowicie wciągało.</p>
<p style="text-align: justify;">Dzisiaj mówimy o nich po prostu: Akowcy. To brzmi tak jak w Drugiej Rzeczypospolitej: Powstańcy Styczniowi. Przyjmując wspólny mianownik możemy powiedzieć o tych z lat sześćdziesiątych XIX wieku i tych z lat czterdziestych XX wieku krótko: weterani polskiej Niepodległości. W minionych dwóch wiekach różnie jednak ich, ludzi Rządu Narodowego, Polski Podziemnej, nazywali Moskale, Niemcy, Sowieci, polscy komuniści. „Buntowszczyki”, „Polnische Banditen”, „kontrrewolucjoniści”, „zaplute karły reakcji”, „elementy antysocjalistyczne”&#8230; Tego typu terminów odnoszących się do Polaków walczących o niepodległość było w historii wiele<a href="#_ftn3">[3]</a>. W zależności od okresu, politycznych zapotrzebowań, odbiorców. Używali ich nagminnie w ściśle tajnych dokumentach, kartotekach, propagandzie, polityce i mediach funkcjonariusze carskiej Ochrany, nazistowskiego Gestapo, sowieckiego NKWD, komunistycznej UB/SB. Zwykła nomenklatura służb bezpieczeństwa okupantów, używana wobec wrogów w podbijanym kraju. Jesienią 1946 r. na łamach konspiracyjnego „Szydła” podziemny bard ripostował im: „Przyszedł bolszewik – znowu piosnka stara, czerwonych synów w słońcu i chwale, a że śmiał mówić o tym zuchwale, że nie chciałby go więziono i bito, był ‘reakcyjnym polskim bandytą (&#8230;). W kim komu pozostało trochę sumienia, komu niemiłe sowieckie myto, jeszcze raz został ‘polskim bandytą&#8230;”<a href="#_ftn4">[4]</a>. Jednak już w 2001 roku, 12 lat po rozkładzie państwa, w którym prawie przez pół wieku rządziła partia komunistyczna, mogli zacząć się zastanawiać chyba nie tylko historycy. Polacy, bowiem usłyszeli ponownie podobne słowa. Tym razem jednak z&#8230; trybuny Sejmu Trzeciej Rzeczypospolitej. Były transmitowane w radiu i telewizji. Mówił poseł polskiego parlamentu, niedługo potem jedna z najważniejszych osób w państwie. Mówił o WiN-owskich „mordach i zbrodniach”, „aktach terroru”&#8230;<a href="#_ftn5">[5]</a>. Brzmiało to jakże podobnie do tych słów, które na przełomie lat czterdziestych i pięćdziesiątych ubiegłego wieku, w czasie stalinowskiej nocy, wygłaszał w eterze Stefan Martyka, spiker audycji radiowej „Fala 49”, krzyczący o „bandytach z WiN-u”, „reakcji z AK”. Polacy też musieli się znowu zastanawiać w dniu 22 lipca 2004 r. oglądając przekaz medialny o ponurej dla Polski 60. rocznicy ogłoszenia manifestu tzw. Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego, rządu powstałego z nadania Józefa Stalina. Dzisiaj dniu symbolizującym na pół wieku zniewolenie Polaków. Przed Grobem Nieznanego Żołnierza w Warszawie delegacja partyjna składała wieńce. I zastanawiające wcale nie było to, że składała. Do tego zdążyła nas przyzwyczaić. Nie tylko w Peerelu. Zastanawiające było jednak najbardziej miejsce. Wcześniej były to, bowiem pomniki „ludowej władzy”, a nie najważniejszy symbol walki żołnierza polskiego o niepodległość. To tak jakby w Drugiej Rzeczypospolitej, w 1930 r., delegacja partyjna, w dniu 31 lipca, 10. rocznicy (też antydatowanego o dzień wcześniej manifestu) zainstalowanego podczas wojny polsko – bolszewickiej w lipcu 1920 r. w Białymstoku Tymczasowego Komitetu Rewolucyjnego, zapowiadającego powstanie, mającej być włączonej do bolszewickiej Rosji, polskiej Republiki Rad, też składała wieńce przed Grobem Nieznanego Żołnierza. Przypomnijmy tylko, że w tym pierwszym komitecie był Feliks Dzierżyński, twórca i organizator Czeka/NKWD/KGB, odpowiedzialnej za wymordowanie w Katyniu, Miednoje i Charkowie elity oficerskiej Wojska Polskiego Drugiej Rzeczypospolitej. W tym drugim, był Stanisław Radkiewicz, twórca i minister rodzimej „Bezpieki”, odpowiedzialny za śmierć tysięcy „polskich bandytów”. Obie te rocznice i komitety miały też wspólny, łączący ich mianownik: partię bolszewicką/komunistyczną będącą ośrodkiem władzy. Dodajmy też na marginesie, że gdy partyjna delegacja składała kwiaty stały tam warty honorowe wystawione przez&#8230; wojsko Trzeciej Rzeczypospolitej. Jak w dniach rocznic państwowych i narodowych, listopadowego Święta Niepodległości, majowej Konstytucji Trzeciego Maja, sierpniowego „Cudu nad Wisłą”.</p>
<p style="text-align: justify;">„Jacek”, „Jerzy”, „Żmija”, „Józef Makara”, czy też po prostu „Młodzieniec” (jak nazywał emisariusza kpt. Stefan Rostworowski „Ignacy”, wysłannik płk. Franciszka Niepokólczyckiego „Żejmiana” do Londynu i działacz Delegatury Zagranicznej WiN w Brukseli), w oczach Niemców, Sowietów i polskich komunistów, chyba spełnił wszelkie kryteria tego „polskiego bandytyzmu”. Przedstawiciel patriotycznego pokolenia młodzieży wychowanej w okresie międzywojennym, tuż przed wojną uczeń Gimnazjum „starego” w Rzeszowie, żołnierz Podziemia. Delegowany na Zachód emisariusz jednej wybitniejszych postaci Podziemia, ppłk. Łukasza Cieplińskiego<a href="#_ftn6">[6]</a>, potem z kolei wracający do kraju emisariusz Delegatury Zagranicznej WiN, polskiego przedstawicielstwa na emigracji. Po przybyciu do kraju w połowie 1947 r. działacz ostatniego Zarządu Głównego WiN, ośrodka pretendującego wówczas do miana kierownictwa Polski Podziemnej. Kilka miesięcy potem, na ulicznej zasadzce, aresztowany w Katowicach, skazany przez trybunał wojskowy na śmierć. Zwolniony podczas „październikowej odwilży”. W Peerelu nie miał łatwego życia. Ludzie z jego, akowskiego, pokolenia przez dziesiątki lat byli osobami „trzeciej kategorii”. Otaczano ich agenturą, nachodzono w mieszkaniach, inwigilowano w miejscach pracy i rodzinnych domach, odmawiano prawa do studiowania, pomijano w zawodowych awansach, wzywano na przesłuchania, a w razie jakichkolwiek podejrzeń o „działalność antysocjalistyczną” aresztowano. W latach sześćdziesiątych znalazł się na kartach wydanego przez Służbę Bezpieczeństwa informatora o „polskich bandytach”<a href="#_ftn7">[7]</a>. Figuruje tam obok takich, dzisiaj już legendarnych postaci Polski Podziemnej, jak wspomniany wyżej jego dowódca, inspektor rzeszowski AK i prezes IV Zarządu Głównego WiN ppłk Ciepliński, komendant 5. Brygady Wileńskiej mjr Zygmunt Szendzielarz „Łupaszka”, czy też ostatni komendant Okręgu Wileńskiego ppłk Antoni Olechnowicz „Pohorecki”.</p>
<p style="text-align: justify;">W latach 1944 – 1948, gdy „Jacek” podejmował swoje najważniejsze decyzje życiowe, powstawało to państwo. Państwo, które potem przebrało kształt i nazwę Peerelu. Fałsz jego oficjalnej nazwy chyba najbardziej trafnie zdefiniował swego czasu Zbigniew Gluza, organizator zasłużonego dla rozpoznania dziejów najnowszych Polski Ośrodka „Karta”: „Piszemy ‘Peerel’ nie z kaprysu czy przypadku. To jest nazwa państwa, musi być pisana dużą literą. Nie piszemy PRL, bo uznanie tego skrótu sugerowałoby, że kryją się pod nim prawdziwe nazwy. A to ani Polska, ani Rzeczpospolita (nie był to „ustrój, którego istotę stanowi wybieralność władz przez obywateli”). Ani Ludowa. Tylko brzmienie tego skrótu jest prawdziwe: ‘Peerel’”<a href="#_ftn8">[8]</a>. Wtedy też, u genezy tego państwa, załamał się dla wielu Polaków ich świat. Świat ideałów i wartości kilku pokoleń Drugiej Rzeczypospolitej. Niemcy i Sowieci zniszczyli w okresie wojny i okupacji polskie instytucje państwowe, w znacznej części wymordowali elitę przywódczą. Zamierzali sprowdzić Polaków do kategorii „podczłowieka”, przemodelować na kategorię „homo sovieticus”. Szczególnie niebezpieczne dla kondycji społeczeństwa polskiego okazało się drugie wejście Armii Czerwonej na ziemie polskie. Hasła „wyzwolenia”, usunięcia okupacji niemieckiej i eksponowany szafarz narodowy wielu Polakom przesłoniły wtedy rzeczywiste intencje i cele strategiczne komunistów.</p>
<p style="text-align: justify;">Historyk napisze później: „Wydarzenia w Polsce (i w Europie Środkowej) lat 1944 – 1956 nosiły cechy podboju politycznego i cywilizacyjnego. Władza komunistycznej PPR została narzucona przemocą, przy wsparciu Armii Czerwonej i NKWD, przy braku sprzeciwu dotychczasowych zachodnich sojuszników Polski. Wobec tych, którzy nie godzili się z takim rozwojem wydarzeń i tych, których uznano za potencjalnych przeciwników, zastosowano terror w skali masowej”<a href="#_ftn9">[9]</a>. Dodać trzeba tutaj, że to właśnie wówczas, na nich, ludziach takich jak „Jacek”, żołnierzach Podziemia, a także przekazywanej z pokolenia na pokolenie legendzie Polski Podziemnej, wzorowali się w drugiej połowie lat 40., latach 50., a następnie również i okresie lat 80., kolejne pokolenia polskich konspiratorów. Wspomnijmy tutaj chociażby „Solidarność Walczącą” Kornela Morawieckiego i jej znak nawiązujący do kotwicy Polski Podziemnej, postulaty ideowo – organizacyjne części działaczy podziemnej „Solidarności” i ich, romantyczne marzenia o budowanie struktur „podziemnego państwa”, w ówczesnej rzeczywistości i przy wysokim stopniu spenetrowania agenturalnego wielu środowisk, zupełnie niewykonalne. Można powiedzieć, jak sądzę bez zbytniej przesady, że w tych trudnych czasach ci ludzie Polski Podziemnej, którzy ocaleli i przeżyli okres terroru z czasów pierwszej dekady Peerelu stawali się często dla następnych, niepodległościowych konspiratorów, wzorami i autorytetami.</p>
<p style="text-align: justify;">Już w Trzeciej Rzeczypospolitej „Jacek” objął funkcję wiceministra w Urzędzie do spraw Kombatantów. Odpowiadał wtedy za weteranów służących sprawie polskiej Niepodległości oraz weryfikację uprawnień kombatanckich tzw. utrwalaczy władzy ludowej. Trzeba dzisiaj przyznać, że jeszcze do niedawna dziwni byli ci niektórzy „kombatanci”. Współpracownicy sowieckiego kontrwywiadu, funkcjonariusze Urzędu Bezpieczeństwa (a więc de facto polskiego NKWD) zwalczający „reakcyjne bandy AK”, szefowie lokalnej „Bezpieki” aresztujący i znęcający się nad żołnierzami Podziemia niepodległościowego&#8230;Ostatni Delegat Rządu na Kraj z 1945 roku, Stefan Korboński, który musiał już dwa lata później uciekać ze zniewalanej Polski, wydał na emigracji wspomnienia, ukazujące początki i zakres terroru lat 1944 &#8211; 1947. Ich znamienny tytuł, „W imieniu Kremla” dobrze chyba oddaje sedno służby tzw. utrwalaczy. Jakże inne, gdy spojrzymy w biografie ludzi Polskiego Państwa Podziemnego były drogi rzeczywistych weteranów walki o niepodległość Rzeczypospolitej. Życiorys „Jacka” stanowi tutaj przykład szczególnie wyrazisty. Żołnierz Podziemia, emisariusz polskiego ośrodka emigracyjnego, więzień Peerelu, który wg zamierzeń tamtych „kombatantów” miał też, w piwnicach Mokotowa, zostać zgładzony strzałem w tył głowy. Jak „Orłow”, „Zabawa” &#8211; także kurierzy polskich władz wojskowych i cywilnych na Uchodźstwie delegowani do kraju i tutaj aresztowani.</p>
<p style="text-align: justify;">Urodził się już „za progiem” odradzającej się po latach zaborów Drugiej Rzeczypospolitej, 8 XI 1923 r. w Krakowie. Mieszkał i wychowywał się w Błażowej k. Rzeszowa. Od 1934 r. uczęszczał do I Gimnazjum i Liceum im. Księdza Stanisława Konarskiego w Rzeszowie. Szkoły o świetnych tradycjach, która wykształciła wielu zasłużonych dla Polski, na różnych polach działalności, wychowanków (prawników, lekarzy, inżynierów, wojskowych) i uczestników niepodległościowych zrywów. Wspomnijmy tutaj chociażby „belwederczyka” z listopadowa 1830 r. podchor. Ludwika Nabielaka, czy też styczniowego powstańca roku 1863 Emanuela Moszyńskiego. Szerzej pisze o nich i szkole „Jacka” w niniejszym tomie znawca i badacz dziejów Rzeszowa Zbigniew K. Wójcik<a href="#_ftn10">[10]</a>. Dodajmy tylko, że przedwojenne gimnazja, z patriotyczną i dobrze wykwalifikowaną kadrą dydaktyczną, dawały wtedy młodym ludziom gruntowne podstawy wykształcenia. Ukierunkowanie edukacji, nie tylko na wiedzę, ale również na sprawy państwowe zaprocentowało niedługo potem, gdy na Polskę runęły dwie sąsiednie potęgi totalitarne, ochotniczym zaciągiem Polaków garnących się do tworzącej się konspiracji. Trzeba też pamiętać, że wówczas kuźniami postaw i charakterów tych młodych ludzi był również Kościół katolicki, a także ich środowiska rodzinne. Szczególnie te, w których tradycja walk niepodległościowych była ciągle żywa, by wspomnieć tylko Powstanie Styczniowe, Legiony Józefa Piłsudskiego, wojnę z bolszewikami. W rzeszowskim Gimnazjum „Jacek” zdał małą maturę. Kolejnego etapu edukacji nie zdążył jednak zacząć.</p>
<p style="text-align: justify;">Agresja na Polskę Trzeciej Rzeszy i Związku Sowieckiego była momentem zwrotnym w życiu nie tylko jego. W strukturach konspiracyjnych Związku Walki Zbrojnej – Armii Krajowej rozpoczął działalność już w 1941 r. Miał wówczas 18 lat. Wiek właściwy do wejścia w Podziemie. Po zaprzysiężeniu działał w siatce, wchodzącej w skład Obwodu Rzeszów, Placówki Błażowa. Jednocześnie, oprócz pełnienia przydzielonych mu obowiązków wojskowych, uczęszczał na tajne komplety, zorganizowane na Rzeszowszczyźnie w ramach „Kuźnicy”. Kadry dowódcze AK i Delegatury Rządu dbały wtedy nie tylko o wyszkolenie bojowe młodych żołnierzy Podziemia, ale również o ich gruntowne wykształcenie. Wszak to oni po usunięciu okupacji niemieckiej mieli stać się fundamentem Trzeciej Rzeczypospolitej. W 1943 r. „Jacek” ukończył konspiracyjne, kilkumiesięczne kursy szkoły podoficerskiej i szkoły podchorążych. Obejmowały one między innymi taktykę walki plutonem, strzelectwo, minerstwo, topografię terenu, podstawy dywersji i walki wręcz. Konsekwencją była nominacja najpierw na kaprala podchorążego, potem podporucznika. Był to okres, kiedy sukcesy niemieckie na froncie wschodnim zaczęły się załamywać, a Armia Czerwona przejmowała inicjatywę militarną. W konspiracji, a następnie podczas działań powstańczych „Jacek” brał udział w akcjach zbrojnych, ochronie zrzutów uzbrojenia, osłonie radiostacji polowej AK (Błażowa).</p>
<p style="text-align: justify;">Rok 1944 wraz z postępującą na Zachód Armią Czerwoną, z jednej strony niósł dla Polaków nadzieję usunięcia okupacji niemieckiej, z drugiej jednak też wielką niewiadomą, co do intencji i faktycznych zamierzeń Józefa Stalina wobec Polski. Niepokojące sygnały zaczęły napływać zaraz po wkroczeniu na obszar Drugiej Rzeczypospolitej pierwszych jednostek z czerwoną gwiazdą. Wilno i Lwów, gdzie po wyparciu Niemców nastąpiły zmasowane operacje sowieckich służb bezpieczeństwa zmierzające do zniszczenia siatek konspiracyjnych i oddziałów partyzanckich AK stały się dla Rzeszowa poważnym ostrzeżeniem przed wiarą w dobre intencje „sojuszników naszych sojusznik”. Mimo tych odgłosów represji i obaw nadchodzących z Kresów Wschodnich wychodzące w lipcu i sierpniu 1944 r. z podziemia formacje wojskowe Podokręgu Rzeszów AK (Okręg Kraków) karnie wzięły udział w atakowaniu wycofujących się na zachód oddziałów niemieckich. W czasie lipcowej akcji „Burza” żołnierze z Placówki „Jacka” operowali w szeregach liczącego ponad 400 ludzi zgrupowania I Rzeszów – Południe (południowo – wschodnia cześć Obwodu Rzeszów). Działali w Błażowej, Tyczynie, Hyżnem i Dynowie. Dowodził nimi kpt. Józef Maciołek „Żuraw”, późniejszy, obok wspomnianego kpt. Stefana Rostworowskiego „Ignacego”, emisariusz prezesa II Zarządu Głównego na Zachód i organizator Delegatury Zagranicznej WiN. Zgrupowanie było skoncentrowane na tzw. Popielaku, zalesionym obszarze znajdującym się na południe od Błażowej<a href="#_ftn11">[11]</a>. Szerzej o działaniach „burzowych” oddziałów AK z terenu „Jacka” traktuje, zamieszczone w niniejszym tomie, opracowanie badacza dziejów rzeszowskiego Podziemia, Grzegorza Ostasza. Wspomnijmy jedynie, że polowe msze święte odprawiał tam wówczas ks. Stanisław Kluz, kolejna po kpt. „Żurawiu” i ppor. „Jacku” postać ściśle związana potem z dziejami Delegatury Zagranicznej (również autor pierwszej, wydanej w 1977 r. w Londynie, książki o Zrzeszeniu „Wolność i Niezawisłość”<a href="#_ftn12">[12]</a>).</p>
<p style="text-align: justify;">Niedługo po wyparciu Niemców i wejściu Sowietów Rzeszowszczyzna doświadczyła tego, co już wcześniej stało się udziałem Polaków z Kresów Wschodnich<a href="#_ftn13">[13]</a>. Rozpoczęły się masowe aresztowania i wywózki do Związku Sowieckiego żołnierzy i działaczy Polskiego Państwa Podziemnego<a href="#_ftn14">[14]</a>, operacje pacyfikacyjne wojsk NKWD, zakładanie nowych aresztów śledczych i obozów, tworzenie przez nowych okupantów struktur komunistycznego aparatu represji. Władza znalazła się w znacznej mierze w rękach sowieckich, chociaż na wielu terenach, lokalnie, polskie oddziały partyzanckie skutecznie likwidowały placówki Urzędu Bezpieczeństwa, milicji, partii komunistycznej<a href="#_ftn15">[15]</a>. Tacy ludzie jak „Jacek” stali się dla komunistów wrogami numer jeden. Wszak to oni, żołnierze AK, działacze Delegatury Rządu, byli gwarantami suwrenności Polski. 2 IX 1944 w Błażowej funkcjonariusze NKWD przeprowadzili rewizję w domu rodzinnym „Jacka”. Zdołał uniknąć on wtedy aresztowania. Od tego czasu był poszukiwany przez służby bezpieczeństwa. Nie zaprzestał jednak działalności niepodległościowej. Brał udział w ukrywaniu „spalonych” żołnierzy Podziemia, przewożeniu meldunków i broni. Dla niego i wielu innych AK-owców czas konspiracji nie skończył się. Już wówczas wiedzieli, że to nie jest żadne wyzwolenie, a jedynie nowa okupacja. W tym czasie „Jacek” wziął udział w pierwszych akcjach wymierzonych w Sowietów. Koło Błażowej uczestniczył w udanym odbiciu kilku żołnierzy AK z lokalnej siatki konwojowanych przez NKWD-dzistów do znajdującego się w pobliżu prowizorycznego aresztu śledczego, jakich wówczas „czekiści” tworzyli na ziemiach polskich setki.</p>
<div>
<hr size="1" />
<div>
<p><a href="#_ftnref1">[1]</a> W ślad za filmem o takim samym tytule dzisiaj w mediach powszechnie używa się tej nieszczęśliwej metafory peerelowskiego literata przy okazji różnych AK-owskich uroczystości.</p>
</div>
<div>
<p><a href="#_ftnref2">[2]</a> T. Strzembosz, <em>Rzeczpospolita podziemna. Społeczeństwo polskie a państwo podziemne 1939-1945, </em>Warszawa 2000, s. 320-321.</p>
</div>
<div>
<p><a href="#_ftnref3">[3]</a> Z ostatnich studiów zob.: T. Łabuszewski, <em>Bandy reakcyjnego podziemia czy zbrojne podziemie niepodległościowe, </em>„Zeszyty Historyczne WiN-u”, nr 19-20, XII 2003, s. 7-43.</p>
</div>
<div>
<p><a href="#_ftnref4">[4]</a> Cyt. za „Szydło”, 20 IX 1946 [w:] za: K. Kersten, <em>Między wyzwoleniem a zniewoleniem. Polska 1944-1956, </em>Londyn 1993, s. 29.</p>
</div>
<div>
<p><a href="#_ftnref5">[5]</a> <em>Sprawozdanie stenograficzne ze 104 posiedzenia Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej (14 marca 2001), </em>„Biuletyn Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej”, marzec 2001, nr specjalny, s. 7.</p>
</div>
<div>
<p><a href="#_ftnref6">[6]</a> Najnowsze wyniki badań: Z. Zblewski, <em>Działalność mjr. Łukasza Cieplińskiego od grudnia 1944 do kwietnia 1945 r., </em>Zeszyty Historyczne WiN-u”, nr 19-20, XII 2003, s. 91-166.</p>
</div>
<div>
<p><a href="#_ftnref7">[7]</a> <em>Informator o nielegalnych antypaństwowych organizacjach i bandach zbrojnych działających w Polsce Ludowej w latach 1944-1956, MSW Biuro „C” (Warszawa 1964),</em> Lublin 1993, s. 57.</p>
</div>
<div>
<p><a href="#_ftnref8">[8]</a> Z. Gluza, <em>Był Peerel, </em>„Karta”, 1993, nr 10, s. 1.</p>
</div>
<div>
<p><a href="#_ftnref9">[9]</a> J. Kurtyka, <em>Polska 1944–1956: z dziejów agonii i podboju </em>[w:] <em>Konspiracja i opór społeczny w Polsce 1944 &#8211; 1956. Słownik biograficzny</em>, Kraków–Warszawa-Wrocław 2002, t. I, s. LV.</p>
</div>
<div>
<p><a href="#_ftnref10">[10]</a> Zob. również monografię miasta: Z. K. Wójcik, <em>Rzeszów w latach drugiej wojny światowej, Okupacja i konspiracja 1939-1944-1945, </em>Rzeszów-Kraków 1998.</p>
</div>
<div>
<p><a href="#_ftnref11">[11]</a> G. Ostasz, A. Zagórski, <em>Akcja „Burza” w Inspektoracie AK Rzeszów. Krakowski Okręg Armii Krajowej w dokumentach, tom III, </em>Kraków 2003, s. 19 i n.</p>
</div>
<div>
<p><a href="#_ftnref12">[12]</a> S. Kluz, <em>W potrzasku dziejowym. WiN na szlaku AK. Rozważania i dokumentacja</em>, Londyn 1978.</p>
</div>
<div>
<p><a href="#_ftnref13">[13]</a> D. Garbacz, A. Zagórski, <em>W kleszczach czerwonych, </em>Brzozów-Rzeszów 1991.</p>
</div>
<div>
<p><a href="#_ftnref14">[14]</a> Z. K. Wójcik, A. Zagórski, <em>Na katorżniczym szlaku, </em>Warszawa 1994.</p>
</div>
<div>
<p><a href="#_ftnref15">[15]</a> J. Łopuski, <em>Losy Armii Krajowej na Rzeszowszczyźnie (sierpień-grudzień 1944). Wspomnienia i dokumenty, </em>Warszawa 1990.</p>
<p>&nbsp;</p>
</div>
</div>
<div class='et-learn-more clearfix'>
					<h3 class='heading-more'><span>Zobacz Podobne Materiały</span></h3>
					<div class='learn-more-content'><ul>
<li><a href="http://www.wideohistoria.pl/1806/" target="_self"><em>Tomasz Balbus &#8211; &#8222;Jacek&#8221;</em></a> &#8211; część druga publikacji</li>
<li><a href="http://www.wideohistoria.pl/1556/" target="_self"><em>Żołnierze Wyklęci. Jerzy Woźniak.</em></a> &#8211; trailery trzech odcinków serialu, jaki WideoHistoria wyprodukowała dla Instytutu Pamięci Narodowej</li>
</ul></div>
				</div>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wideohistoria.pl/1758/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

